Po 16 latach Flamengo ponownie może świętować mistrzostwo Brazylii na Maracanie.

Rozmiar tekstu: A A A

Rzut rożny wykonany, obrońca główkuje i zdobywa gola na wagę tytułu. Scena, która wciąż jest tak świeża w pamięci kibiców Flamengo, symbolizuje również ostatni raz, gdy mogli świętować u siebie fakt bycia najlepszą drużyną Brazylii.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Podczas gdy wciąż celebrują gola Danilo, który zapewnił czwarte w historii zwycięstwo w Copa Libertadores, fani Rubro-Negro mogą ponownie założyć na pierś szarfę mistrza Brazylii, szesnaście lat po tamtej eksplozji radości wywołanej przez Ronaldo Angelima, który zapewnił Flamengo szóste krajowe mistrzostwo.

Teraz, w pogoni za kolejnym tytułem, matematyka, by hymn Flamengo ponownie rozbrzmiał, jest prosta: wygrana z Cearą wystarczy. Podopieczni trenera Filipe Luísa mają pięć punktów przewagi nad Palmeiras, a do rozegrania zostały tylko dwa mecze.

Rywal w walce o tytuł, wciąż z iskierką nadziei na przeniesienie rozstrzygnięcia na ostatnią kolejkę, Alviverde mierzy się z Atlético Mineiro na Arena MRV.

ZNOWU NA MARACANIE

Ostatni tytuł mistrza Brazylii zdobyty przez Flamengo na Maracanie miał miejsce w 2009 roku, po zwycięstwie nad Grêmio i wywalczeniu szóstego mistrzostwa kraju pod batutą Dejana Petkovicia, Adriano, Léo Moury i kolegów. Był to pierwszy tytuł zdobyty przez Rubro-Negro w erze dwóch rund, formule obowiązującej od 2003 roku, i jeszcze przed okresem dobrobytu, który miał dopiero nadejść.

Od tamtej pory były jeszcze dwa tytuły, już w czasach zdecydowanie tłustych lat, ale żaden z nich nie został świętowany z kibicami na trybunach.

W 2019 roku, kiedy Flamengo wygrało Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro, tytuł krajowy został zdobyty na platformie koncertowej. Podczas gdy Rubro-Negro świętowali zdobycie najważniejszych klubowych rozgrywek na kontynencie, Grêmio pokonało Palmeiras na Allianz Parque i wyeliminowało go z walki o mistrzostwo.

W kolejnym roku świętowanie miało miejsce na Morumbim, stadionie São Paulo, z piłkarzami śledzącymi kolejkę na telefonach komórkowych i przeżywającymi stres.

Wówczas rywalizacja o pierwsze miejsce toczyła się z Internacionalem, który przed własną publicznością grał z Corinthians. Flamengo przegrało 1:2, a końcowy gwizdek rozbrzmiał, gdy piłka nadal była w grze na Beira-Rio, co sprawiło, że zawodnicy klubu z Rio de Janeiro rzucili się do telefonów, by śledzić starcie Colorado. W 6. minucie doliczonego czasu gry Edenílson trafił do siatki - gol, który dałby tytuł Porto Alegre - ale VAR wskazał spalonego.

Ostatecznie świętowano na Morumbim, pod wodzą Rogéria Ceniego, byłego bramkarza, który tak wiele trofeów zdobył dla Tricolor Paulista.

PRZED 2009...

Flamengo było mistrzem Brazylii pięciokrotnie przed 2009 rokiem, z czego cztery razy na Maracanie. W 1980 roku pokonało Atlético Mineiro 3:2 w drugim meczu finałowym. W 1983 roku ograło Santos 3:0 w Świątyni Futbolu, a w 1987 roku zwyciężyło z Internacionalem 1:0. W 1992 roku Maracanã była areną obu meczów finałowych, które stanowiły derby między Rubro-Negro a Botafogo.

W 1982 roku klub z Gávea został mistrzem na Olímpico, ówczesnym stadionie Grêmio. Pierwsze spotkanie odbyło się w Rio de Janeiro, natomiast decydujące starcie - po dwóch remisach - miało miejsce na stadionie Tricolor Gaúcho.

iconautor: MentiX

icon 03.12.2025

icon13:12

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy