Po goleadach, atak Flamengo słabnie w złej passie
Niedawna skuteczność ataku Flamengo symbolizuje zmianę kierunku pracy Renato Gaúcho w klubie. Po wielu goleadach, ostatnio zespołowi trudno było znaleźć drogę do bramki rywala: w ostatnich pięciu meczach tylko jeden gol padł po grze z akcji.
Akcja pomiędzy Pedro i Kenedym przy pierwszym golu w wygranym 3:1 meczu z Juventude był ostatnią pozostałością po dobrze przygotowanej grze. Od tego czasu Flamengo strzelił pięć bramek: trzy z stałych fragmentów i jeden po presji Michaela na obrońcy Juventude po błędnym podaniu Filipe Luisa, które zakończyło się dośrodkowaniem przy golu Pedro. W klasyku Fla-Flu, Renê wpisał się na listę strzelców wynik nieporozumienia między obrońcami rywali.
W sumie w pięciu meczach zespół strzelił sześć bramek, średnio 1,2 na grę. To wyraźny kontrast z początkiem pracy: 21 bramek w pierwszych pięciu spotkaniach pod wodzą Renato, średnio 4,2 trafienia na pojedynek. Kolejnym symbolem obecnej fazy jest Gabriel Barbosa, który od ośmiu meczów nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
FLAMENGO W OSTATNICH PIĘCIU MECZACH
- 6 goli w 79 strzałach (1 gol na 13,2 strzałów)
- 30 strzałów w kierunku bramki (38% skuteczności)
- 49 niecelnych strzałów (62% błędnych)
PIĘCIU ZAWODNIKÓW, KTÓRZY ODDAWALI NAJWIĘCEJ STRZAŁÓW
| ZAWODNIK |
STRZAŁY |
CELNE |
SKUTECZNOŚĆ |
BRAMKI |
| Andreas Pereira |
15 |
4 |
26,7% |
1 |
| Michael |
13 |
4 |
30,8% |
0 |
| Gabriel Barbosa |
9 |
2 |
22,2% |
0 |
| Éverton Ribeiro |
7 |
2 |
28,6% |
0 |
| Kenedy |
6 |
4 |
66,7% |
1 |
W ostatnich pięciu meczach Flamengo wykazywał trudności w pokonywaniu bardzo zamkniętych obron. Tak było w bezbramkowo zremisowanym spotkaniu z Cuiabą na stadionie Maracanã i przegranym 1:3 z Fluminense. Sekwencja ostatnich gier notabene jest najgorsza dla drużyny w tym sezonie: są cztery mecze bez wygranej. W poprzednich wywiadach Renato narzekał nawet na stawianie czoła bardzo defensywnym zespołom.
"Kiedy masz ciasno zamkniętą drużynę, zajmuje wszystkie miejsca, nie pozwala strzelać. W piłce nożnej dużo łatwiej jest niszczyć niż budować. W tej chwili, jakkolwiek utalentowani są zawodnicy, jeśli nie mają przestrzeni do zbudowania, robi się ciężko. Łatwiej więc faulować, kopać do przodu, dostarczać piłkę przeciwnikowi i trzymać się blisko. To zespół, który zaproponował, że nie strzeli gola. Nie stwarzał żadnego niebezpieczeństwa. Grali zamknięci. Wymyślili tę propozycję i zadziałała. Strzelaliśmy, ale piłka nie weszła". - powiedział Renato po remisie z Cuiabą.
OSŁABIENIA ZMNIEJSZAJĄ MOŻLIWOŚCI OFENSYWNE
Na obronę Renato jest fakt, że w ostatnich pięciu meczach doszło do dużej liczby osłabień zespołu. Bruno Henrique i Gabriel Barbosa, rozpoczynający ofensywny duet, grali tylko razem z Athletico Paranaense - "dziewiątka" grał sam w pojedynkach z Cuiabą i Athletico Paranaense (w Kurytybie). Giorgian De Arrascaeta, lider asyst w tym sezonie, nie wystąpił we wszystkich grach.
"Cała moja odpowiedzialność. Grupa nie jest za nic winna. Athletico stworzył trzy lub cztery razy i strzelił trzy gole. Jeśli spojrzysz na możliwości, Flamengo miało ponad 20. Zdezorganizowany zespół nie tworzy tak wiele. Niestety dla nas dzisiaj piłka nie chciała wpaść". - powiedział Renato po porażce z Athletico Paranaense.
Z Atlético Mineiro w najbliższą sobotę, Renato będzie kontynuował grę, nie mogąc liczyć na Giorgiana De Arrascaetę. Pedro, kolejna ofensywna opcja, wciąż dochodzi do siebie po artroskopii kolana. Z drugiej strony Bruno Henrique i Gabriel Barbosa są nadal dostępni.