Po porażce z Bragantino w szatni Flamengo panowała atmosfera rozliczeń
W szatni Flamengo panowała atmosfera rozliczeń po dotkliwej porażce 0:3 z Red Bull Bragantino w nocy z czwartku na piątek na stadionie Cícero de Souza Marques w ramach 9. kolejki Campeonato Brasileiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
NAJWIĘKSZA KRYTYKA ZE STRONY DOŚWIADCZONYCH ZAWODNIKÓW
To liderzy zespołu najmocniej krytykowali drużynę. Określili postawę zespołu jako niedopuszczalną i pozbawioną takiej samej woli walki jak rywal. Opuszczali stadion w ciszy, ze spuszczonymi głowami. Lot powrotny do Rio de Janeiro odbył się o 3 nad ranem.
Pomocnik Jorginho na przykład ubolewał nad sposobem, w jaki Flamengo przegrało.
"To, jak przegraliśmy, nie może się zdarzyć. Są różne sposoby przegrywania. My na to nie zasługujemy, biorąc pod uwagę, jak ciężko pracujemy i ile się poświęcamy. Kibice na to nie zasługują, Flamengo na to nie zasługuje. Za trzy dni mamy kolejny mecz, to pozytyw, bo szybko możemy to zmienić i właśnie tego chcemy." - powiedział, wskazując, czego zabrakło drużynie.
"Po trochu wszystkiego. Prawda jest taka, że wszystkiego po trochu. Nie wygrywaliśmy pojedynków, wyglądało to tak, jakby rywale mieli więcej energii niż my. Nie potrafiliśmy się zgrać, nie potrafiliśmy kreować sytuacji, a przy dwóch pierwszych okazjach, które stworzyli, zdobyli gole i zmienili przebieg meczu. Trudno teraz mówić. Trzeba zamknąć ten smutny rozdział i iść dalej." - powiedział Jorginho.
Oburzony postawą drużyny Danilo zaapelował, by zawodnicy zrobili "rachunek sumienia". Zwrócił też uwagę, że podobne sytuacje zdarzały się już w tym sezonie.
"To jest wstyd. To, co zrobiliśmy dzisiaj na boisku, to coś, co nie może się wydarzyć w koszulce Flamengo, ale nie tylko ze względu na tę koszulkę, lecz także ze względu na indywidualną historię każdego z nas. Musimy teraz zrobić rachunek sumienia. Jak już mówiłem wcześniej, każdy musi wziąć odpowiedzialność, zarówno w szatni, jak i poza nią. To nie jest moment na dużo mówienia. Trzeba teraz milczeć, pracować i się poprawić, bo to rozdział, z którego absolutnie nie jestem dumny." - stwierdził Danilo.
Trener Leonardo Jardim zgodził się ze słowami jednego z kapitanów. Według portugalskiego szkoleniowca jego zawodnikom zabrakło odpowiedniej postawy.
"Podpisuję się pod słowami Danilo. Wszyscy jesteśmy zawstydzeni, bo żeby nosić koszulkę Flamengo, trzeba mieć inną postawę i inne podejście na boisku." - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej.
PULGAR KRYTYKOWANY ZA CZERWONĄ KARTKĘ
Leonardo Jardim nie zamierzał też bronić pomocnika Ericka Pulgara. Chilijczyk został wyrzucony z boiska w 50. minucie za uderzenie Herrery. Trener wezwał zawodnika do większej kontroli emocji i stwierdził, że zaszkodził drużynie.
"Zdecydowanie nie zachował się najlepiej. Wiem, że chce wygrywać, ale w meczu trzeba mieć kontrolę emocjonalną. U zawodników na najwyższym poziomie to kluczowe. Pulgar ma gorący temperament, ale wie, że musi uważać, bo zaszkodził drużynie, mimo że wynik był już 0:2. Utrudnił ewentualną pogoń za wynikiem. Z pewnością on, jak i każdy inny zawodnik Flamengo, musi uważać, by nie dostawać kartek, które szkodzą drużynie i jego własnej grze." - stwierdził trener.
Flamengo wraca dziś do treningów w Ninho do Urubu i rozpocznie przygotowania do meczu z Santosem, który odbędzie się w niedzielę na stadionie Maracanã.