Porażka nie martwi, ale indywidualne występy już tak

Rozmiar tekstu: A A A

Bez Giorgiana De Arrascaety, Évertona Ribeiro i Pedro (a także bez rezerwowych takich jak Éverton Cebolinha, Marinho i Arturo Vidala), przegrana z dobrą drużyną Fortaleza na stadionie Castelão może być nawet uznana za normalny wynik dla Flamengo, które już dawno wypadło z walki o mistrzowski tytuł Campeonato Brasileiro.

Problem Rubro-Negro w przegranym 2:3 meczu w stanie Ceara to: fatalny występ części zespołu, który zagra w finale Copa do Brasil i Copa Libertadores. Bez gry od 18 października, porażki 1:2 z Fluminense na stadionie Maracanã, oczekiwano, że piłkarze, którzy zostali w Brazylii, trenując w Ninho do Urubu, uzyskają siły i będą w świetnej formie. Tak się nie stało.

Rodinei wydaje się mieć dużą nadwagę, która graniczy z absurdem z powodu własnej nieodpowiedzialności zawodnika i przygotowania fizycznego, które wykonywał przez ostatnie dziesięć dni. Léo Pereira wrócił do swoich najgorszych chwil, przerażająco łatwo dając się ograć przy stracie przez zespół drugiego gola i w kilku innych momentach. A bramkarz Santos, który wcześniej był tak pewnym punktem, teraz robi wszystko, aby zaprzepaścić wszystko, co pokazywał w poprzednich grach.

David Luiz na przemian miał dobre i złe momenty (niewiarygodne, że nie skasował Pedro Rochy w pierwszym golu), João Gomes (który również musi szybko zapomnieć ten występ) był poniżej normy, pokazując również swoje znane ograniczenia w akcjach ofensywnych i jeśli Thiago Maia i Filipe Luís zagrali oprawie, to Gabriel Barbosa, strzelec dwóch goli Flamengo, był jedynym, który naprawdę zabłysnął.

Z trzech młodych zawodników, którzy wystąpili w wyjściowym składzie, wyróżniał się tylko Matheus França (zdecydowanie największy talent w sektorze młodzieżowym). Mateusão dużo walczył, wywalczył rzut karny i odniósł kontuzję, a Victor Hugo prawie był niewidoczny. Ale oczywiście nie można przypisać winy za porażkę żadnemu z nich.

W ostatnich czterech meczach Flamengo zremisowało dwa razy i przegrało kolejne dwa. To niebezpieczne, niedźwiedzie nastawienie, chociaż w większości tych spotkań, Rubro-Negro zagrało z wieloma rezerwowymi graczami. Dorival Júnior musi otworzyć oczy. Nie będzie wybaczenia, jeśli przegra oba finały, kiedy starterzy zagrają tak źle jak na stadionie Castelão.

iconautor: MentiX

icon 29.09.2022

icon21:48

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy