Porażka po fatalnej grze
Red Bull Bragantino nie pozostawiło złudzeń Flamengo w nocy z czwartku na piątek i wygrało 3:0 na stadionie Cícero de Souza Marques, oddalając się od strefy spadkowej w Campeonato Brasileiro. Gole dla zespołu zdobyli Isidro Pitta, Gabriel i Lucas Barbosa. Drużyna gospodarzy zmarnowała jeszcze wiele okazji i mogła wygrać znacznie wyżej w meczu kończącym 9. kolejkę. Rubro-Negro, którzy dodatkowo musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Ericka Pulgara na początku drugiej połowy, przeżyli wieczór do zapomnienia.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
ABY ODETCHNĄĆ
Red Bull Bragantino wygrało dwa pierwsze mecze sezonu Brasileirão, a potem długo nie potrafiło zwyciężyć. Zespół prowadzony przez Vágnera Manciniego przystępował do tego spotkania pod presją, mając strefę spadkową tuż za plecami. Tym razem jednak rozegrał bardzo solidne spotkanie, dominował Flamengo od początku do końca i odniósł pierwsze zwycięstwo od niemal dwóch miesięcy. Dzięki temu awansował na 11. miejsce z dorobkiem 11 punktów.
POKAZ SŁABOŚCI
Dawno Flamengo nie rozegrało tak słabego meczu. Drużyna prowadzona przez Leonardo Jardima była łatwym celem dla pressingu Red Bull Bragantino, miała problemy z długimi podaniami rywala i praktycznie nie zagroziła bramce bronionej przez Tiago Volpiego. Gdy na początku drugiej połowy Erick Pulgar został słusznie wyrzucony z boiska za uderzenie Herrery, zespół całkowicie się posypał. Miał szczęście, że nie przegrał jeszcze wyżej. Rubro-Negro kończą kolejkę na 6. miejscu z 14 punktami.
PIĘKNE GOLE
Dwa pierwsze trafienia Red Bull Bragantino były bardzo efektowne. Już w 16. minucie Isidro Pitta otrzymał podanie od Juninho Capixaby za linię obrony i lekkim lobem pokonał Agustína Rossiego. W 38. minucie Gabriel popisał się potężnym strzałem z dystansu.
SŁUSZNA CZERWONA KARTKA
Sytuacja Flamengo była trudna, a po czerwonej kartce dla Ericka Pulgara stała się niemal beznadziejna. W 49. minucie zawodnik uderzył Herrerę obiema rękami w twarz. Arbiter, po analizie VAR, uznał to za agresję i pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę.
GORĄCA ATMOSFERA
Po końcowym gwizdku doszło do przepychanek między zawodnikami. Zamieszanie zaczęło się od spięcia Nicolása de la Cruza z członkiem sztabu Red Bull Bragantino. Doszło do przepychanek, ale sytuacja szybko została opanowana.
NASTĘPNA KOLEJKA
Obie drużyny wrócą do gry w niedzielę. Flamengo podejmie Santos na Maracanie, a Red Bull Bragantino zmierzy się z Mirassol na stadionie Maião.
RED BULL BRAGANTINO 3:0 FLAMENGO 9. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO
STADION: Cícero de Souza Marques w Bragança Paulista (SP).
ARBITER: Fernando Antônio Mendes de Salles Nascimento Filho (PA).
ASYSTENCI: Guilherme Dias Camilo (MG), Acácio Menezes Leão (PA).
VAR: Diego Pombo Lopez (BA).
ŻÓŁTE KARTKI: Herrena (RBB), Gustavinho (RBB), Sosa (RBB), Matheus Fernandes (RBB), Éverton Cebolinha (FLA).
CZERWONA KARTKA: 50' Pulgar (FLA).
BRAMKI: 17' Isidro Pitta (1:0), 39' Gabriel (2:0), 55' Lucas Barbosa (3:0).
RED BULL BRAGANTINO: Tiago Volpi; Agustín Sant'Anna (85' Hurtado), Alix Vinícius, Gustavo Marques, Juninho Capixaba (85' Cauê); Gabriel, Matheus Fernandes (77' Gustavinho), Herrera (65' Ignacio Sosa); Lucas Barbosa, Henry Mosquera (77' Vinicinho), Isidro Pitta. TRENER: Vágner Mancini
FLAMENGO: Rossi; Emerson Royal, Léo Ortiz, Vitão, Ayrton Lucas (75' Danilo); Erick Pulgar, Jorginho, Lucas Paquetá (46' Carrascal); Samuel Lino (57' De la Cruz), Luiz Araújo (46' Éverton Cebolinha), Pedro (67' Wallace Yan). TRENER: Leonardo Jardim.