Powołani zawodnicy Flamengo dotrą do Atibaii; Plata wyróżnia się w ostatnim meczu towarzyskim

Rozmiar tekstu: A A A

Wreszcie przerwa na mecze reprezentacyjne dobiegła końca i Flamengo wraca do gry. W nocy z czwartku na piątek Rubro-Negro zmierzą się z Red Bull Bragantino na stadionie Cícero de Souza Marques w ramach 9. kolejki Campeonato Brasileiro. Aby mieć do dyspozycji wszystkich siedmiu powołanych zawodników, klub przygotował specjalną logistykę.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Menedżer piłkarski Flamengo, Gabriel Skinner, uzgodnił z federacjami narodowymi plan powrotu każdego z zawodników. Z wyjątkiem Jorge Carrascala, który rozegrał swój ostatni mecz dla Kolumbii w niedzielę i już wrócił do Ninho do Urubu, pozostali sześciu piłkarzy grali jeszcze we wtorek. Wszyscy wrócą do Brazylii w czwartek i udadzą się bezpośrednio do Atibaii, miasta oddalonego o 25 km od Bragança Paulista, gdzie Flamengo będzie zakwaterowane.

Pomimo ustalonej logistyki Gonzalo Plata wciąż czeka na decyzję trenera Leonardo Jardima, czy znajdzie się w kadrze meczowej. Skrzydłowy, który przechodzi trudny okres w klubie, wrócił z Eindhoven, gdzie Ekwador zremisował 1:1 w spotkaniu towarzyskim z Holandią. Zawodnik Flamengo był wyróżniającym się graczem tego starcia.

Gonzalo Plata wywalczył rzut wolny, po którym już w 11. minucie czerwoną kartkę otrzymał obrońca Denzel Dumfries za faul jako ostatni zawodnik w sytuacji bramkowej. Następnie wywalczył rzut karny po faulu bramkarza Marka Flekkena, który wykorzystał Enner Valencia. Dodatkowo był zawodnikiem, który przebiegł najwięcej, bo 11,3 km w trakcie meczu.

Urugwajczycy z Flamengo również wracają z Europy po meczu towarzyskim. Urugwaj bezbramkowo zremisował z Algierią w Turynie, a Guillermo Varela i Giorgian de Arrascaeta zagrali od pierwszej minuty. Prawy obrońca rozegrał pełne 90 minut, natomiast pomocnik został zmieniony w doliczonym czasie gry przez Nicolása de la Cruza. Pomocnik zaprezentował się przeciętnie, otrzymał żółtą kartkę, a jego reprezentacja była krytykowana za słabą grę ofensywną.

Zarówno Gonzalo Plata, jak i urugwajscy piłkarze grali we wtorek po południu i dotrą do Atibaii przed delegacją Flamengo, która wyleci dopiero w środę wieczorem. Z kolei Léo Pereira i Danilo wystąpili wieczorem w meczu, w którym Brazylia pokonała Chorwację 3:1 w Orlando. Aby się zregenerować, zostali na noc w mieście i polecą bezpośrednio do Campinas, gdzie dotrą w czwartek nad ranem.

Léo Pereira był jedynym zawodnikiem reprezentacji Brazylii, który rozegrał pełne 90 minut w obu meczach tej przerwy reprezentacyjnej. W spotkaniu z Chorwacją wybił piłkę po rzucie rożnym, co zapoczątkowało kontratak zakończony pierwszym golem. Pomylił się tylko przy jednym z 76 podań i został pochwalony przez Carlo Ancelottiego, przybliżając się do występu na Mistrzostwach Świata. Danilo wszedł na boisko w 60. minucie jako prawy obrońca, ale nie zdołał zablokować strzału Lovro Majera przy jedynej straconej bramce.

W środę po południu Flamengo zakończy siedmiodniowy cykl treningowy w Ninho do Urubu, a następnie wyleci do Atibaii. W czwartek rano, już z kompletem powołanych zawodników, zaplanowano trening na boisku hotelowym, który posłuży jako ostatnie przygotowanie przed meczem z Red Bull Bragantino.

iconautor: MentiX

icon 01.04.2026

icon10:14

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy