Powrót Platy pokrzyżował plany Flamengo i ma skutki finansowe

Rozmiar tekstu: A A A

Nieprzejście przez Gonzalo Platę badań medycznych w Dynamie Moskwa w znaczący sposób zmieniło plany Flamengo na dalszą część sezonu. Jeszcze kilka dni temu jego transfer był traktowany jako niemal sfinalizowany i miał być rozwiązaniem części problemów finansowych oraz sportowych klubu. Teraz sytuacja stała się kolejnym wyzwaniem dla władz Rubro-Negro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Ekwadorczyk poleciał do Rosji po tym, jak Flamengo uzgodniło transfer opiewający na około 10 milionów euro. Kolejne 2 miliony euro miały zostać wypłacone w formie bonusów. Oznaczało to, że transakcja mogła przynieść Rubro-Negro łącznie nawet 12 milionów euro. Gonzalo Plata nie przeszedł jednak badań medycznych przeprowadzonych przez Dynamo Moskwa, w związku z czym transfer został anulowany. Flamengo potwierdziło, że zawodnik wróci do klubu.

Pierwszą konsekwencją jest sytuacja kadrowa. Przed fiaskiem transferu Gonzalo Platy Flamengo zakładało jego odejście i ruszyło na rynek w poszukiwaniu dwóch zagranicznych napastników: Ekwadorczyka Anthony’ego Valencii oraz Argentyńczyka Joaquína Freitasa. Obaj zostali już oficjalnie zaprezentowani i dołączyli do zespołu Rubro-Negro na dalszą część sezonu.

Po powrocie Platy Flamengo ma w kadrze dziesięciu zagranicznych zawodników: Agustína Rossiego, Guillermo Varelę, Ericka Pulgara, Nicolása de la Cruza, Giorgiana de Arrascaetę, Jorge Carrascala, Saúla Ñígueza, Anthony’ego Valencię, Joaquína Freitasa oraz Gonzalo Platę.

Sama liczba obcokrajowców nie uniemożliwia pozostawienia wszystkich w kadrze, ale stwarza istotny problem dla sztabu szkoleniowego. W Campeonato Brasileiro kluby mogą wystawić w jednym meczu maksymalnie dziewięciu zagranicznych zawodników. Oznacza to, że przy dziesięciu dostępnych piłkarzach innych narodowości Leonardo Jardim będzie musiał przed każdą kolejką dokonywać wyborów i kogoś pomijać. Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy będą jednocześnie gotowi do gry, ale sytuacja ogranicza pole manewru trenera.

Poza kwestią sportową fiasko transferu ma również bezpośredni wpływ na budżet. Sprzedaż Gonzalo Platy oznaczała dla Flamengo istotny zastrzyk finansowy w momencie, gdy klub stara się zbilansować wysokie wydatki poniesione na rynku transferowym. W tym oknie transferowym klub sprzedał również Wallace Yana do Red Bull Bragantino. 21-letni napastnik przyniósł Flamengo około 6 milionów euro za 70 procent praw ekonomicznych. Wychowanek Ninho do Urubu opuścił klub, zapewniając kolejne istotne źródło przychodu.

Flamengo już teraz musi mierzyć się ze znacznymi zobowiązaniami związanymi z wcześniejszymi transferami. Według sprawozdania finansowego za pierwsze półrocze klub miał około 110 milionów euro do zapłaty za transfery, podczas gdy różnica między kwotami do zapłaty a należnościami z tytułu transferów pozostawała ujemna i wynosiła około 55 milionów euro.

Fiasko negocjacji z Dynamem Moskwa nastąpiło również w momencie, gdy Flamengo ponownie ruszyło na rynek i zainwestowało w dwóch nowych napastników. Zgodnie z kwotami pojawiającymi się w negocjacjach Anthony Valencia i Joaquín Freitas oznaczają dla klubu znaczący wydatek, sięgający około 12 milionów euro, choć w przypadku Argentyńczyka pojawiały się różne informacje dotyczące ostatecznej wartości transferu.

Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ plan finansowy klubu zakładał duży udział sprzedaży zawodników w przychodach. Flamengo spodziewało się uzyskać około 35 milionów euro ze sprzedaży piłkarzy, podczas gdy początkowo na wzmocnienia przewidziano około 25 milionów euro. W praktyce wydatki i zobowiązania związane z transferami wzrosły, przede wszystkim za sprawą dużej inwestycji w pozyskanie Lucasa Paquety.

Do końca pierwszego kwartału przychody ze sprzedaży zawodników takich jak Juninho, Victor Hugo i Iago były dalekie od pierwotnie zakładanego celu. Odejście Gonzalo Platy było więc ważne nie tylko z punktu widzenia sportowego, ale również jako element planowania finansowego klubu.

Do tego dochodzi miesięczne wynagrodzenie samego zawodnika. Szacowana pensja Gonzalo Platy wynosi około 115 tysięcy euro miesięcznie, co oznacza, że jego powrót ponownie będzie stanowił istotny koszt dla budżetu płacowego Flamengo. Klub będzie musiał zdecydować, czy ponownie włączyć Ekwadorczyka do swoich planów, zwłaszcza że był wykorzystywany przez zespół i jeszcze niedawno uznawano go za ważnego zawodnika, czy też od razu rozpocząć poszukiwania nowego rozwiązania na rynku transferowym.

Nieudane badania medyczne uruchomiły więc całą serię konsekwencji. Flamengo, przynajmniej na razie, traci transfer, który mógł przynieść klubowi nawet 12 milionów euro, zachowuje wysokie obciążenie płacowe, ma w kadrze dziesięciu zagranicznych zawodników przy limicie dziewięciu w jednym meczu Brasileirão i musi na nowo poukładać swoje plany finansowe po kolejnych inwestycjach w ofensywę.

iconautor: MentiX

icon 01.09.2026

icon23:52

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: globoesporte.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy