Powrót do Rio de Janeiro z protestami kibiców

Rozmiar tekstu: A A A

Powrót delegacji Flamengo do Rio de Janeiro po sobotniej porażce z Internacionalem naznaczony był protestami. Około 20 kibiców pojechało na lotnisko Galeão i obrażało zawodników i władze klubu. Głównymi celami byli wiceprezydent ds. piłki nożnej Marcos Braz i defensywny pomocnik Willian Arão. Wyzwani zostali również Filipe Luís i Éverton Ribeiro.

Protestujący również skandowali "zespół bez wstydu", gdy gracze kierowali się do autobusu Flamengo.

Delegacja wylądowała w Rio de Janeiro w niedzielę około godziny 2:25, ale opuszczenie lotniska zajęło prawie godzinę. Świadome możliwych protestów Flamengo wzmocniło bezpieczeństwo, a także skorzystało z pomocy ochrony Galeão i żandarmerii wojskowej.

W obecności kibiców, zawodnicy czekali w holu wejścia administracyjnego Galeão, podczas gdy ochroniarze Flamengo próbowali kontrolować sytuację z protestującymi na zewnątrz.

W końcu zespół i sztab szkoleniowy weszli do autobusu Flamengo, zamiast rozjechać się prywatnymi samochodami. Gracze będą mieli dzień wolny w niedzielę.

To już trzecia z rzędu porażka Flamengo, a sytuacja w tabeli jest niebezpieczna. Rubro-Negro mają na swoim koncie 12 punktów i zajmują 15. miejsce w tabeli Campeonato Brasileiro - taki sam wynik, jak pierwsza drużyna w strefie spadkowej: Cuiabá.

Co ciekawe to właśnie z zespołem z Mato Grosso zmierzy się zespół Dorivala Júniora w następnej kolejce, aby spróbować się zrehabilitować. Flamengo i Cuiabá w środę zmierzą się na stadionie Maracanã w ramach 12. kolejki Brasileirão.

iconautor: MentiX

icon 12.06.2022

icon10:10

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy