Powrót do Rio, pomimo środowej gry w Belo Horizonte

Rozmiar tekstu: A A A

Po niedzielnej przegranej 0:2 z Atlético Mineiro, delegacja Flamengo wróciła już do Rio de Janeiro. Zespół w poniedziałek i wtorek odbędzie trening w Ninho do Urubu, a we wtorek popołudniu powróci do Belo Horizonte. W środę, tym razem w ramach Copa do Brasil, rozegra kolejny pojedynek z Galo.

Co ciekawe w 2018 roku, nie pełniąc żadnej funkcji w klubie, Marcos Braz skrytykował logistykę poczynioną przez ówczesne władze, więc niektórzy kibice przypomnieli to obecnemu wiceprezydentowi ds. piłki nożnej.

Wówczas, w weekend Rubro-Negro zremisowali 2:2 z Américą Mineiro i wrócili do Rio de Janeiro, chociaż trzy dni później zmierzyli się z Cruzeiro na Mineirão w Copa Libertadores.

Flamengo wygrało 1:0 z Cruzeiro, ale odpadło z najważniejszych klubowych rozgrywek w Ameryce Południowej, ponieważ przegrało 0:2 na stadionie Maracanã.

"Prawdą jest, że Flamengo zagrało dziś w Minas Gerais, wróciło do Rio, a we wtorek powróci tam, aby zagrać w środę.... Gratulacje dla tych, którzy zrobili logistykę..." - napisał wówczas Marcos Braz na swoim koncie na Twitterze.

Zarząd Flamengo, który zapewnia czarterowe loty graczom na wszystkie mecze, tym razem zdecydował się na powrót do Rio de Janeiro, argumentując, że drużyna będzie miała lepszą regenerację fizyczną w Ninho do Urubu, a także uniknie wrogiego klimatu, który znalazł w Belo Horizonte w pojedynkach z Galo.

iconautor: MentiX

icon 20.06.2022

icon06:00

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy