Praca Paulo Sousy nie ma przyszłości
Stawką jest ponownie przyszłość Paulo Sousy we Flamengo. Niedzielna porażka 1:2 z Fortalezą, czerwoną latarnią Brasileirão, na stadionie Maracanã, na oczach ponad 63 tysięcy ludzi, wprawiła władze klubu w konsternację, a prezydent Rodolfo Landim znalazł się pod presją zwolnienia trenera.
Według źródła z portalu "Goal.com", irytacja po meczu była tak duża, że Paulo Sousa nie został jeszcze zwolniony z prostego powodu, że Flamengo nie ma już stałego asystenta w sztabie szkoleniowym. W związku z tym nie byłoby tymczasowego rozwiązania do prowadzenia zespołu w nadchodzących spotkaniach.
Według portalu, zarząd Flamengo jest zmobilizowany do znalezienia kandydata, który przejmie zespół w przypadku zwolnienia Paulo Sousy. Są tacy, którzy wierzą, że nawet w przypadku wyjazdowych zwycięstw z Red Bull Bragantino i Internacionalem, przyszłość Portugalczyka może być naprawdę daleko od klubu z Gávea.
Kolejne kilka godzin będzie miało znaczenie dla określenia sytuacji szkoleniowca. Departament Piłki Nożnej spotka się z prezydentem Rodolfo Landimem, aby omówić aktualną sytuację drużyny, dalsze kroki i potencjalne nazwiska na rynku. Od czasu pierwszego wielkiego zamieszania Paulo Sousy we Flamengo, nazwisko Cuca stała się obecnie jedną z najbardziej oczywistych opcji.
Odszkodowanie w wysokości ok. 7 mln euro (ok. 35,7 mln reali po obecnej cenie) nie jest postrzegana jako przeszkoda, a rozpoczęcie pracy Jorge Jesusa we Fenerbahçe przynosi ulgę również tym, którzy nie chcieli być "zobowiązani" do negocjacji z tym trenerem, na wypadek gdyby był wolny na rynku.