Prezydent Peñarolu potwierdza rozmowy z Flamengo w sprawie De la Cruza: Zawodnik chce do nas trafić
Prezydent Peñarolu, Ignacio Ruglio przyznał, że prowadzi rozmowy z Flamengo w sprawie sprowadzenia Nicolása de la Cruza. W wywiadzie dla kanału "El Espectador Deportes" na YouTube urugwajski działacz ujawnił, że pozostaje w kontakcie z pomocnikiem, który chciałby zagrać w klubie, któremu kibicuje od dziecka.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– Zaczęliśmy rozmawiać z zawodnikiem. On chciałby spędzić trochę czasu w swoim kraju. Wielokrotnie mówił, że jest kibicem Peñarolu. Nie dostawał tylu minut na boisku, ile oczekiwał. Zaczęliśmy więc badać jego nastawienie i odbyliśmy kilka rozmów z prezydentem Flamengo (Bapem), a także dyrektorem José Boto. To bardzo trudna operacja, ale jeśli nie spróbujesz, to na pewno nic z tego nie będzie. Pracujemy nad tym już od prawie 25 dni.
Ignacio Ruglio odniósł się również do medialnych doniesień o negocjacjach.
– Wczoraj powiedziałem nawet Nico, że naprawdę nie wiem, w jaki sposób ta informacja wyciekła. Dziennikarz, który ją opublikował, jest moim znajomym, ale nie miałem z tym nic wspólnego. On odpowiedział: "Cóż, i tak długo utrzymywaliśmy to w tajemnicy, więc to normalne, że w końcu wyszło". Na razie nie ma w tym nic więcej. Sprawdzamy, czy istnieje jakakolwiek możliwość przeprowadzenia tego transferu i próbujemy, choć wiemy, że sprowadzenie takich piłkarzy jest niezwykle trudne.
Mimo ujawnienia, że Nicolás de la Cruz jest zainteresowany przejściem do Peñarolu, Ignacio Ruglio podkreślił, że Flamengo zapłaciło za pomocnika "fortunę", dlatego realizacja transferu będzie bardzo trudna. Klub z Rio de Janeiro sprowadził Urugwajczyka w 2024 roku za 16 milionów dolarów, jednak całkowity koszt transakcji, uwzględniający podatki i prowizje, przekroczył 19 milionów dolarów. Kontrakt zawodnika z Flamengo obowiązuje do końca 2028 roku.
– Dopiero co zagrał na mistrzostwach świata, ma 29 lat, więc nie jest to piłkarz, których łatwo sprowadzić. Flamengo zapłaciło za niego fortunę. Myślę, że nasi kibice dobrze o tym wiedzą i znają już nasz sposób działania. Zawsze staramy się przeprowadzać takie transfery. Czasami się udaje, jak w przypadku Léo Fernándeza czy Arezo, a czasami nie. Ale zawsze trzeba próbować. Jestem w stałym kontakcie z wieloma zawodnikami i gdy tylko widzę, że nie dostają szans w swoich klubach, rozmawiam z prezesami i sprawdzam, czy istnieje możliwość transferu. Nie jesteśmy nawet blisko sfinalizowania tej transakcji. Na razie codziennie rozmawiamy z samym piłkarzem. Dziesięć dni temu wysłaliśmy list intencyjny, ale to bardzo trudna operacja – powiedział Ignacio Ruglio, dając jednocześnie do zrozumienia, że dużą przeszkodą są kwestie finansowe.
– Na dziś nie ma nic poza chęcią sprowadzenia zawodnika na warunkach możliwych do zaakceptowania przez urugwajski klub, a nie na warunkach Flamengo. Sam piłkarz chce do nas dołączyć – dodał prezydent Peñarolu.
Na koniec prezydent Peñarolu zdradził, że Nicolás de la Cruz zapewnił go o swojej pełnej gotowości do gry, mimo że nie jest powoływany przez Leonardo Jardima do kadry Flamengo. Ignacio Ruglio podkreślił również, że klub chciałby pozyskać pomocnika przynajmniej na rok, aby mógł pomóc drużynie w walce w Copa Libertadores lub Copa Sudamericana w 2027 roku.
– Powiedział mi, że czuje się dobrze, normalnie trenuje i jest gotowy do gry. Mamy też wyniki badań wykonanych podczas zgrupowania reprezentacji, które potwierdzają, że wszystko jest w porządku. Oczywiście, jeśli rozmowy będą postępować, przejdzie komplet badań medycznych, ale na ten moment nic nie wskazuje na problemy zdrowotne.
– Naszym celem jest mieć go nie tylko do końca tego półrocza, ale zatrzymać na dłużej i powalczyć o sukces w międzynarodowych rozgrywkach. Wtedy do dyspozycji będą już również Léo Fernández, który wróci do pełni sił i został wykupiony przez klub, oraz Arezo. Gdyby udało się sprowadzić także Nicolása de la Cruza, moglibyśmy powiedzieć, że mamy zespół z piłkarzami, którzy w przyszłości mogą pomóc Peñarolowi osiągnąć sukces na arenie międzynarodowej – zakończył Ignacio Ruglio.