Proces Gabriela Barbosy w TAS zostaje przełożony
Zaplanowany na piątek w Lozannie proces Gabriela Barbosy przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (TAS) został przełożony. Nowa data jeszcze nie została ustalona, ale przewiduje się, że odbędzie się w drugiej połowie tego roku. Ukarany za próbę oszustwa w teście antydopingowym, napastnik jest obecnie uprawniony do gry ze względu na zawieszenie kary, ale nadal oczekuje na ostateczną decyzję.
Odroczenie nastąpiło na wniosek Związku Federalnego, który jest stroną postępowania i twierdzi, że nie został należycie powiadomiony, a w związku z tym nie wskazał arbitra do procesu. Federalny organ złożył wniosek o odroczenie, a TAS go przyjął. Strony zostały poinformowane w czwartek rano, zaraz po tym, jak Gabigol wylądował w Szwajcarii.
Proces przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu wygląda następująco: trzech arbitrów bierze udział w rozpatrywaniu sprawy: jeden wskazany przez obronę Gabriela Barbosy, drugi wskazany przez ABCD (Brazylijską Agencję Kontroli Dopingu) i trzeci przez TAS, który pełni rolę przewodniczącego.
Impas jednak nadal zaczyna się w ocenie skutku zawieszenia. Każdy proces przed TAS generuje koszty sądowe, które muszą być podzielone między strony. W tym przypadku Brazylijska Agencja Kontroli Dopingu nie uiściła swojej części kosztów sądowych i nie dotrzymała terminu wyznaczenia arbitra. Obrona Gabigola została powiadomiona i zapłaciła pozostałą kwotę w celu kontynuowania procesu. Trybunał wskazał arbitrów do składu panelu. Zdecydowano, że będą to dwaj Brytyjczycy i jeden Szwajcar. Trójka jednomyślnie przyznała zawieszenie wykonania, pozwalając Gabrielowi Barbosie wrócić do gry.
Rozprawa w sprawie zasadności, która miała się odbyć w piątek, miała przebiegać w podobny sposób jak rozprawa w sprawie zawieszenia wykonania. Ci sami trzej arbitrzy mieli uczestniczyć w rozprawie i podjąć decyzję. W związku z tym ABCD wraz ze Związkiem Federalnym złożyli wniosek o odroczenie, argumentując, że jednemu z sędziów nie udostępniono zarzutów. Prawdopodobnie zostanie utworzone nowe trio arbitrów do przeprowadzenia nowej rozprawy.
Gabigol zdecydował się uczestniczyć osobiście w rozprawie, a odroczenie sfrustrowało zawodnika i jego przedstawicieli. Napastnik wylądował w Szwajcarii w czwartek rano, podczas gdy jego adwokat, Bichara Neto, przybył do Lozanny dzień wcześniej. ABCD miała uczestniczyć poprzez wideokonferencję, ponieważ obecność nie jest obowiązkowa.
Warto zaznaczyć, że piątkowa rozprawa nie przewidywała wydania ostatecznej decyzji jeszcze tego samego dnia. Podczas rozprawy arbitrzy mieliby wysłuchać stron, przeanalizować dowody i przesłuchać zeznań zawodnika i świadków. Zeznania Gabigola uważa się za kluczowe. W przypadkach pilnych TAS publikuje streszczenie decyzji i załącza pełne uzasadnienie kilka tygodni później. Obrona zrozumiała jednak, że decyzja zostanie ogłoszona później.