Protesty kibiców
Fani Flamengo protestowali po niedzielnej porażce 0:2 z Vitórią na Ilha do Urubu. Trener Zé Ricardo był głównym celem protestów po kolejnej porażce Rubro-Negro. Fani obwiniali także zawodników i prezydenta Eduardo Bandeirę de Mello. Atmosfera była bardzo napięta, Według SporTV samochód pomocnika Évertona został trafiony przez puszką do picia. Aby rozproszyć i uspokoić kibiców oraz uniknąć dalszego zamieszania Żandarmeria Wojskowa musiała użyć gazu pieprzowego.
Zawodnicy nie rozmawiali z prasą po opuszczeniu stadionu i nie przeszli przez tradycyjną strefę mieszaną. Prezydent Rubro-Negro, Eduardo Bandeira de Mello również opuścił Ilha do Urubu bez rozmowy z prasą.