Protesty przeciwko władzom oraz Hugo

Rozmiar tekstu: A A A

Mimo pewnego zwycięstwa 3:0 nad Universidad Católica, z momentami dobrej gry, kibice Flamengo jasno określili główne cele niezadowolenia jeszcze przed rozpoczęciem meczu na stadionie Maracanã: to prezydent Rodolfo Landim i wiceprezydent ds. piłki nożnej Marcos Braz.

Między wyzwiskami na trybunach, przed, w trakcie i po meczu, oprócz kilku transparentów rozrzuconych po stadionie, fani Rubro-Negro okazywali niezadowolenie pod adresem kierownictwa klubu, zwłaszcza departamentu piłki nożnej.

Spora część kibiców nie wybaczyła też bramkarzowi Hugo, który nawet w czasie rozgrzewki był oklaskiwany, ale kiedy mecz się rozpoczął, był wygwizdany przy każdym dotknięciu piłki. Wszystko to wynik ostatnich błędów.

Po końcowym gwizdku arbitra, cała drużyna objęła Hugo na środku boiska, a bramkarz nie krył wzruszenia z powodu wszystkiego, co przeżył we wtorkowy wieczór.

Tonem dużej presji, zanim mecz się rozpoczął, był dźwięk tradycyjnych już okrzyków kibiców, takich jak "Chcemy zaangażowania!" oraz "Chcemy szacunku i zaangażowania, to nie jest Vasco, to jest Flamengo".

Pomimo wszystkich protestów, fani wspierali zespół przez całe spotkanie. Po końcowym gwizdku, rozległy się głośne i wyraźne okrzyki "impreza w faweli" oraz mnóstwo świateł.

iconautor: MentiX

icon 18.05.2022

icon06:06

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy