Pulgar przyznaje, że zaskoczyła go postawa kibiców Flamengo podczas meczu z Atlético Mineiro
Erick Pulgar spodziewał się zupełnie innej atmosfery na Maracanie w nocy z poniedziałku na wtorek. Po zwycięstwie Flamengo 3:2 nad Atlético Mineiro chilijski defensywny pomocnik przyznał, że wsparcie kibiców bardzo go zaskoczyło. Jego zdaniem doping, który rozpoczął się jeszcze podczas rozgrzewki, dodał drużynie energii i pomógł jej odnieść zwycięstwo po bolesnym odpadnięciu z Copa Libertadores w półfinale, w którym Flamengo przegrało z Estudiantes w serii rzutów karnych.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– Biorąc pod uwagę czas, jaki tu spędziłem, oraz dobre i złe chwile, których tutaj doświadczyłem, spodziewałem się innej atmosfery. Nie oczekiwałem, że będzie dziś tak wspaniale. Myślę, że kibice dodali nam energii i pomogli lepiej zagrać oraz wygrać już od pierwszej minuty, kiedy zaczęli śpiewać. Dopingowali nas nawet podczas rozgrzewki. Dzięki temu mogliśmy zagrać lepiej, wygrać i sprawić im radość, bo bez wątpienia byli smutni – powiedział Erick Pulgar w strefie mieszanej na Maracanie.
Był to pierwszy mecz Flamengo po odpadnięciu z Copa Libertadores. Spotkanie miało również ogromne znaczenie w walce o prowadzenie w tabeli Campeonato Brasileiro. W ostatniej akcji meczu Jorge Carrascal wykorzystał rzut karny i zapewnił Rubro-Negro zwycięstwo, dzięki któremu podopieczni trenera Leonardo Jardima wrócili na fotel lidera. Flamengo ma teraz 70 punktów, o jeden więcej niż Palmeiras, a do końca rozgrywek pozostało sześć kolejek.
PO ODPADNIĘCIU Z LIBERTADORES
Słowa Ericka Pulgara nabierają szczególnego znaczenia w kontekście wydarzeń z ostatniego tygodnia. W nocy z czwartku na piątek Flamengo odpadło z Copa Libertadores na etapie półfinału po porażce z Estudiantes na Maracanie. Po dwóch bezbramkowych remisach o awansie zdecydowała seria rzutów karnych, którą Argentyńczycy wygrali 3:2.
Tuż po odpadnięciu z rozgrywek obrońca Léo Pereira mówił o żałobie i przeprosił kibiców.
W przeddzień spotkania z Atlético Mineiro również Giorgian de Arrascaeta za pośrednictwem mediów społecznościowych zaapelował do fanów o jedność i wspólne wsparcie drużyny. Mimo to krytyka nie ustała. Przykładowo Pedro został wygwizdany przez kibiców, gdy w drugiej połowie schodził z boiska, ustępując miejsca Bruno Henrique.
DLACZEGO PULGAR NIE CZYTA MEDIÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH?
Mówiąc o sympatii, jaką darzą go kibice, Chilijczyk wyjawił, że unika mediów społecznościowych. Jak wyjaśnił, nie chce czytać ani pochwał, ani krytycznych komentarzy.
– Prawdę mówiąc, niewiele czytam. Już jakiś czas temu, jak wspominałem wcześniej, odciąłem się od wszystkiego, co związane z mediami społecznościowymi, ponieważ nie chcę czytać ani dobrych, ani złych rzeczy. Nie jest to więc coś, na czym mi zależy. Sympatię kibiców odczuwam jednak, gdy przyjeżdżam na Maracanę, a później przekłada się ona na moją motywację, by dawać z siebie wszystko na boisku – powiedział Chilijczyk.
To stanowisko jest zgodne z tym, co defensywny pomocnik mówił już we wrześniu. Wówczas Erick Pulgar opublikował oświadczenie, w którym zaprzeczył, jakoby pozostawał w konflikcie z Nicolásem Córdobą, trenerem reprezentacji Chile. Podkreślił wtedy, że przez całą karierę nie pozwalał, by kierowały nim ani pochwały, ani krytyka.
Relacja z kibicami miała znaczenie również przy przedłużeniu kontraktu. Na początku września Flamengo przedłużyło umowę z Chilijczykiem do 2029 roku. W tamtym czasie Erick Pulgar określił sympatię kibiców jako największą nagrodę, jaką może otrzymać.
Na boisku defensywny pomocnik nadal jest podstawowym zawodnikiem drużyny prowadzonej przez Leonardo Jardima. W meczu z Atlético Mineiro rozegrał pełne 90 minut i w 18. minucie oddał groźny strzał głową. Później uczestniczył również w akcji, po której Giorgian de Arrascaeta zdobył drugą bramkę dla Flamengo.
KIEDY FLAMENGO ROZEGRA KOLEJNY MECZ?
Flamengo wróci do gry w nocy z czwartku na piątek, kiedy zmierzy się w klasyku z Vasco. Spotkanie odbędzie się na stadionie Nilton Santos w ramach 33. kolejki Campeonato Brasileiro.
Wcześniej Palmeiras zagra na wyjeździe z Santosem. Dzięki temu Flamengo może przystąpić do swojego meczu, wiedząc już, czy nadal będzie liderem tabeli.
Bezpośrednie starcie Flamengo z Palmeiras zaplanowano na 36. kolejkę. Mecz odbędzie się na stadionie Nubank Parque.