Recopa także nie dla Flamengo
W nocy z czwartku na piątek Flamengo przegrało po dogrywce 2:3 z Lanús na stadionie Maracanã i straciło szansę na zdobycie tytułu Recopa Sudamericana. Zespół z Rio de Janeiro rozpoczął mecz z zadaniem odrobienia jednobramkowej straty po porażce w pierwszym spotkaniu. Udało mu się zareagować w regulaminowym czasie gry, jednak padł ofiarą własnych błędów w defensywie. Rodrigo Castillo otworzył wynik dla Lanús w pierwszej połowie, wykorzystując błąd Ayrtona Lucasa i Agustína Rossiego. Flamengo doprowadziło do odwrócenia wyniku dzięki dwóm bramkom z rzutów karnych, zdobytym przez Giorgiana de Arrascaetę i Jorginho, i zdołało doprowadzić do dogrywki. W końcówce kolejne błędy obrony zakończyły się golami José Canale i Dylana Aquino, którzy zapewnili Argentyńczykom tytuł, uciszając stadion Maracanã. To już drugi przegrany tytuł przez Rubro-Negro w tym sezonie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
PIERWSZA POŁOWA
Lanús spróbował wywrzeć presję na początku meczu, ale Flamengo szybko przejęło kontrolę nad posiadaniem piłki i przesunęło swoich zawodników wyżej. Jorge Carrascal stworzył dwie znakomite okazje i był bliski wyprowadzenia Rubro-Negro na prowadzenie. Najpierw oddał potężny strzał z dystansu, który zmusił Nahuela Losadę do świetnej interwencji. Chwilę później dopadł do dobitki w polu karnym, lecz uderzył wprost w bramkarza. Gonzalo Plata także był bliski gola po imponującym rajdzie od własnej połowy aż w pole karne Lanús. Przy niewielkiej aktywności ofensywnej zespół argentyński skorzystał z kuriozalnego błędu Ayrtona Lucasa i Agustína Rossiego. Bramkarz wyszedł daleko do przodu, otrzymał niedokładne podanie od Ayrtona i poślizgnął się przed przyjęciem piłki. Rodrigo Castillo przejął futbolówkę i, widząc pustą bramkę, uderzył z daleka na 1:0. Flamengo szybko zareagowało, ponownie ruszyło do ataku i zepchnęło Lanús do defensywy. W 33. minucie Guillermo Varela dośrodkował w pole karne, a Ramiro Carrera dotknął piłki ręką. Sędzia podyktował rzut karny, który Giorgian de Arrascaeta pewnym strzałem przy słupku zamienił na gola, przywracając Flamengo do gry.
DRUGA POŁOWA
Po przerwie Flamengo starało się utrzymać presję na połowie rywala. Drużyna miała jednak duże trudności z przełamaniem dobrze zorganizowanej obrony Lanús. Sytuacja poprawiła się po wejściu Jorginho, który usprawnił rozegranie w ofensywie i rozpoczął akcję, po której Giorgian de Arrascaeta został sfaulowany w polu karnym. Sam Jorginho wykorzystał rzut karny i zapewnił Flamengo dogrywkę. W doliczonym czasie gry Éverton Cebolinha miał szansę rozstrzygnąć mecz po strzale z pola karnego, ale Nahuel Losada uratował swój zespół.
DOGRYWKA
W dogrywce obraz gry się nie zmienił, trwała walka ataku z obroną. W pierwszej części Flamengo utrzymywało wysoką intensywność, dowodzone przez Jorginho, i zamknęło rywali na ich połowie, nie pozwalając im na skuteczną odpowiedź.
W drugiej części jednak kilku zawodników Flamengo zaczęło odczuwać zmęczenie i problemy mięśniowe. W 12. minucie po rzucie rożnym José Canale uwolnił się spod krycia Lucasa Paquety i wyskoczył niepilnowany, doprowadzając do wyrównania. Taki wynik dawał już tytuł drużynie argentyńskiej. Kilka minut później padł decydujący cios. Dośrodkowanie dla Rubro-Negro zamieniło się w kontratak Lanús. Erick Pulgar przegrał pojedynek, Dylan Aquino minął Agustína Rossiego w środkowej strefie i zdobył ostatnią bramkę meczu.
PROTESTY
To kolejny zawód dla kibiców Rubro-Negro. 1 lutego Flamengo przegrało Supercopa do Brasil z Corinthians w Brasílii, co zapoczątkowało falę niezadowolenia wśród fanów. Występy w Campeonato Brasileiro i Campeonato Carioca również nie zachwycały, podtrzymując napiętą atmosferę. Tytuł Recopa Sudamericana jawił się jako szansa na przełom i odrodzenie wielokrotnie utytułowanego zespołu z 2025 roku, lecz porażka z Lanús przekreśliła nadzieje na pojednanie z kibicami. Oprócz zarzutów o brak zaangażowania i okrzyków o wstydzie część fanów zaczęła kierować krytykę bezpośrednio pod adresem trenera Filipe Luísa. Teraz drużyna skupia się na Campeonato Carioca. Awans do finału jest bliski po zwycięstwie 3:0 nad Madureirą w pierwszym meczu, lecz ewentualny finał z Vasco lub Fluminense ponownie wystawi na próbę siłę Rubro-Negro.
NAJBLIŻSZE MECZE
Flamengo wraca na stadion Maracanã w nocy z poniedziałku na wtorek, by zmierzyć się z Madureirą w rewanżu decydującym o awansie do finału Cariocão. W pierwszym spotkaniu Rubro-Negro wygrali 3:0 i mogą przegrać różnicą dwóch bramek, aby awansować. Finał zaplanowano na 7 lub 8 marca. W Campeonato Brasileiro drużyna wróci do gry 11 marca. Rywalem będzie Cruzeiro, również na stadionie Maracanã.
FLAMENGO 2:3 LANÚS - DRUGI MECZ RECOPA SUDAMERICANA
STADION: Maracanã w Rio de Janeiro (RJ).
WIDZÓW: 64.470.
ARBITER: Gustavo Tejera (URU).
ASYSTENCI: Nicolas Tarán (URU), Carlos Barreiro (URU).
VAR: Andrés Cunha (URU).
ŻÓŁTE KARTKI: Erick Pulgar, Lucas Paquetá (FLA); Carrera, Guidara (LAN).
BRAMKI: 29' Castillo (0:1); 36' k. Arrascaeta (1:1); 84' k. Jorginho (2:1); 118' Canale (2:2); 120+2' Aquino (2:3).
FLAMENGO: Rossi; Varela (78' Bruno Henrique), Danilo (92' Léo Ortiz), Léo Pereira, Ayrton Lucas; Erick Pulgar, Evertton Araújo (64' Jorginho), Arrascaeta; Carrascal (57' Pedro), Plata (64' Lucas Paquetá), Samuel Lino (57' Éverton Cebolinha). TRENER: Filipe Luís.
LANÚS: Losada; Guidara (106' Perez), Izquierdoz, Canale, Marcich; Medina, Cardozo (96' Biafiore), Marcelino Moreno (70' Aquino); Salvio (63' Sepúlveda), Castillo (95' Bou), Carrera (70' Besozzi). TRENER: Mauricio Pellegrino.