Rekordzista bramek i kartek
W niedzielę Gabriel Barbosa ponownie wpisał się na listę strzelców. Jego bramka zapewniła Flamengo zwycięstwo nad Grêmio w Porto Alegre, ale także napastnik ponownie został ukarany kartką, tym razem dwoma żółtymi, a w konsekwencji czerwoną. Karany 21 razy w tym sezonie - 19 żółtych i dwie czerwone - zawodnik jest pod tym względem rekordzistą Série A. Zbliża się finał Copa Libertadores, dlatego coraz więcej uwagi poświęca się goleadorowi.
Zdecydowana większość przypadku, po których Gabigol był karany kartką to skarga. W niedzielę kpił klaszcząc z pierwszej żółtej kartki, za co otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną. Atakujący już obiecał wewnętrznie, że będzie się kontrolować, aby uniknąć zawieszenia, ale mu się nie udało.
W sobotę przeciwko River Plate na stadionie Monumental, Flamengo zmierzy się o tytuł Copa Libertadores, a niepokojące jest to, że Gabriel Barbosa zamiast koncentrować się na grze i zdobywaniu goli, daje się ponieść swojemu temperamentowi po sprowokowaniu.
"W okół sędziego było pięciu lub sześciu piłkarzy i nic nie zrobił. Jak powiedziałem, sędziowie nie mają do mnie cierpliwości. Mówię coś, staram się nie kłócić i otrzymuję kartkę. Większość kartek, które otrzymuję jest, gdy rozmawiam z sędziami. To oczywiście coś, co muszę poprawić. Muszę przeprosić moich kolegów. Myślę jednak, że sędzia może być nieco bardziej ostrożny. Dziś myślę, że to było coś więcej w jego sercu, ponieważ nic nie powiedziałem, tylko klaskałem. Coś, co robi 90% zawodników i nie otrzymuje kartki." - powiedział napastnik po meczu z Grêmio.
Pod względem zdobytych bramek - 38 w 53 meczach w 2019 roku - Gabigol stał się jednym z najważniejszych elementów Flamengo. W życiu codziennym zdobył sympatię Jorge Jesusa i stał się najbliższym zawodnikiem trenera. Pomimo całej sympatii, Mister nie boi się skrytykować swojego najlepszego strzelca.
"Wystawiłem Gabiego, ponieważ jest najlepszy w tej chwili, najlepszy w lidze i chciał grać. Gdybym wiedział, co się wydarzy (czerwona kartka - przyp. red.), nie wystawiłbym go do gry. Ale nie jestem czarodziejem. Martwi mnie. Jeszcze nie mogłem uczynić go emocjonalnie wielkim piłkarzem, ponieważ już jest technicznie i taktycznie. Musi mieć równowagę. Ale wciąż jest młody, ma czas. Ważne jest, aby świetni gracze byli przykładami." - powiedział Jorgr Jesus.
Przyszłość we Flamengo?
Gabigol jest wypożyczony z Interu Mediolan do Flamengo do końca tego roku. Biorąc pod uwagę wyśmienity sezon napastnika, zarząd negocjował z Włochami i osiągnął porozumienie w sprawie zakupu 80% praw ekonomicznych za około 16 mln euro w ratach.
Ale teraz brakuje tylko porozumienia z samym zawodnikiem, który jednak nie śpieszy się z podjęciem decyzji. Wiceprezydent Rubro-Negro ds. piłki nożnej, Marcos Braz na początku listopada przekazał piłeczkę napastnikowi.
"Jeśli chce tutaj być w 2020 roku, musi zdecydować o swoim życiu. Decyzja należy do niego." - powiedział wówczas.
Z szansą na zdobycie tytułów Brasileiro i Libertadores, Gabigol na razie czeka. Ale Flamengo nie chce zwiększyć o jeden procent tego, co już zaoferował w nowym kontrakcie.
"Flamengo ma finał w sobotę przeciwko River Plate w Libertadores. Mieliśmy finał przeciwko Grêmio, potem mamy przeciwko Ceará, Avaí... Więc Flamengo, Gabriel i cała drużyna muszą skupić się na finałach." - powiedział napastnik.