Rodrigo Caio po raz pierwszy zmierzy się z São Paulo

Rozmiar tekstu: A A A

Rodrigo Caio stanie twarzą w twarz ze swoją przeszłością w sobotę na stadionie Maracanã. Po raz pierwszy ponownie spotka się z São Paulo, klubem, do którego dołączył mając 13 lat, pozostał przez 13 sezonów i wystąpił w ponad 250 meczach.

Mimo trajektorii sukcesu i więzi sentymentalnych, koniec związku został zakłócony. Rodrigo Caio opuścił klub z Morumbi po kontuzjach, sfrustrowanych negocjacjach i okresie ostracyzmu. Złą fazę szybko pokonał w Rio de Janeiro, gdzie w ciągu dziewięciu miesięcy być może przeżywa najlepszy moment swojej kariery, zwieńczony powrotem do reprezentacji Brazylii.

Po prawie transferze do Barcelony, Rodrigo Caio został zatrudniony w grudniu jako pierwsze wzmocnienie kierownictwa Rodolfo Landima. Flamengo nabyło 45% karty obrońcy za 5,5 mln euro w tym prowizje. São Paulo utrzymało 45%, a sam piłkarz kolejne 10%.

Zgodnie z umową Flamengo nadal ma możliwość pozyskania kolejnych 15% karty (łącznie 60%) do końca roku po cenie 1 miliona euro, dzięki rocznej premii od spełnionych celów umowa zezwala również Rubro-Negro na zakup kolejnych 15% do grudnia 2020 roku, co stanowi 75% krty.

Mengão, Rodrigo Caio szybko zdobył miejsce w wyjściowym składzie. Dziś jest symbolem solidnej obrony, technicznych i niekwestionowanych liczb. Defensor jest jednym z filarów zespołu, który wciąż walczy o mistrzostwo kraju i zwycięstwo w Copa Libertadores. Dobry moment został zauważony przez Tite, a obrońca powrócił do reprezentacji i został powołany na dwa towarzyskie spotkanie przeciwko Senegalowi i Nigerii w październiku. Coś, co nie wydarzyło się od marca ubiegłego roku.

Rodrigo Caio po raz pierwszy zmierzy się ze swoim byłym klubem. W pierwszej rundzie obrońca nie wystąpił przeciwko São Paulo, ponieważ ówczesny trener Abel Braga zdecydował się oszczędzić większość piłkarzy pierwszego składu przed meczem z Peñarolem w Copa Libertadores. Była to okazja do powrotu na Morumbi.

iconautor: MentiX

icon 27.09.2019

icon13:51

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy