Rossi: Nikt nie spędza nam snu z powiek
Agustín Rossi nie strzelił gola ani nie zaliczył asysty, ale jego występ miał kluczowe znaczenie w zwycięstwie Flamengo 2:0 nad Pyramids w sobotnim półfinale Copa Intercontinental. Bramkarz popisał się znakomitą interwencją w pierwszej połowie, ratując zespół w momencie, gdy mecz był jeszcze otwarty i rywale mogli doprowadzić do wyrównania.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Po spotkaniu porównał sytuację po strzale Ibrahima Mayele do dwóch bramek straconych podczas Klubowych Mistrzostw Świata, rozegranych w środku roku. Odniósł się także do nadchodzącego finału z Paris Saint-Germain, który jak podkreślił nie odbiera snu zawodnikom Rubro-Negro.
"W głowie pojawiły mi się dwie bramki, które straciliśmy na Mundialu z Chelsea, oraz gol przeciwko Los Angeles, także po sytuacji sam na sam. Przypomniały mi się momenty, w których traciłem gole, a dziś udało mi się obronić i pomóc Flamengo odnieść kolejne zwycięstwo oraz zdobyć tytuł." - powiedział bramkarz.
Do sytuacji z Ibrahimem Mayele doszło w 45. minucie. Napastnik wygrał pojedynek szybkościowy z Danilo i stanął oko w oko z Agustínem Rossim, który rzucił się do piłki i odbił strzał ręką. Podobne akcje podczas Klubowych Mistrzostw Świata kończyły się jednak golami dla rywali.
Bramkę dla Chelsea zdobył Pedro Neto na początku meczu drugiej kolejki Klubowych Mistrzostw Świata. Portugalczyk wykorzystał błąd Wesleya, znalazł się sam na sam z Agustínem Rossim i uderzył w róg bramki. Spotkanie z Los Angeles, rozegrane w ostatniej kolejce fazy grupowej Mundialu, zakończyło się remisem 1:1. Gola dla zespołu z USA zdobył Denis Bouanga, który wykorzystał nieporozumienie obrońców i pokonał Agustína Rossiego.
Argentyńczyk liczy, że doświadczenia z Mundialu zaprocentują w finale z Paris Saint-Germain. Zdaje sobie sprawę z klasy rywala, ale zapowiada wyrównane spotkanie.
"To będzie trudny mecz. Oczywiście nie ma łatwych spotkań. Na boisku jest jedenastu na jedenastu. Mamy doświadczenie z Mundialu, gdzie mierzyliśmy się z dwiema wielkimi drużynami świata, Chelsea i Bayernem i graliśmy z nimi jak równy z równym. To dało nam cenną lekcję i mamy nadzieję, że wykorzystamy ją w najlepszy możliwy sposób. Spróbujemy. Nikt nie odbiera nam snu. Zrobimy wszystko, aby Flamengo znalazło się jak najwyżej." - zakończył.