Rossi: Wiem, co Libertadores oznacza dla Estudiantes
Agustín Rossi, który obecnie jest w wysokiej formie we Flamengo, został kupiony na początku kariery za 600 tysięcy dolarów (1,5 miliona reali w tamtym czasie) przez Estudiantes, rywala Rubro-Negro w meczu, który odbędzie się w nocy z czwartku na piątek na stadionie Maracanã, w pierwszym ćwierćfinałowym starciu obu zespołów w Copa Libertadores. Dziesięć lat później argentyński bramkarz przygotowuje się do zmierzenia z klubem, który dobrze zna.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Grałem tam, wiem, co Libertadores znaczy dla Estudiantes. Wiemy, że nie ma łatwych meczów w Libertadores, niezależnie czy w Argentynie, Wenezueli czy Ekwadorze. Znamy trudności każdego spotkania. Ale na boisku jest 11 na 11, są kwestie taktyczne, techniczne i fizyczne również. Myślę, że to będzie bardzo wyrównany mecz, bardzo fizyczny. Ale mamy przewagę, że pierwszy mecz gramy u siebie i możemy spróbować rozegrać świetny pierwszy mecz, aby potem walczyć o awans tam. Wierzę, że jeśli zagramy dobry pierwszy mecz tutaj, mamy duże szanse, aby zdobyć miejsce w półfinale. Ale to jest 180 minut, będzie ciężko." - powiedział na konferencji prasowej w Ninho do Urubu.
Agustín Rossi jest wychowankiem Chacarita Juniors i został kupiony przez Estudiantes, aby być swego rodzaju trzecim bramkarzem pierwszej drużyny, gdy miał 19 lat. Pobyt w klubie był krótki, ale wyjątkowy: rozegrał swoje pierwsze mecze w argentyńskiej ekstraklasie, a później grał w Defensa y Justicia i Boca Juniors. Przyzwyczaił się też do wygrywania, gdy spotyka drużynę z La Platy: trzy zwycięstwa, dwa remisy i tylko jedna porażka w sześciu meczach. A nawet doświadczył "odwrotnej zasady ex".
"Grałem w drużynie, która dziś jest w Série B, wtedy grałem w niej w Série C. Estudiantes był pierwszym klubem z Série A, który mnie kupił. Przyjechałem tam bardzo młody, mając 19 lat, i miałem grać w rezerwie. Udało mi się grać tam przez półtora roku, trzy mecze w pierwszej drużynie, a potem zostałem wypożyczony. Ale zmierzyłem się z Estudiantes grając dla Boca, i był to pamiętny mecz na stadionie Estudiantes. Myślę, że wygraliśmy 1:0 i udało mi się obronić rzut karny." - stwierdził bramkarz.
Flamengo rozegra pierwszy mecz ćwierćfinału w nocy z czwartku na piątek, a rewanż, który zadecyduje o awansie do półfinału Copa Libertadores, odbędzie się w przyszłym tygodniu na stadionie Jorge Luis Hirschi w La Plata.
ZOBACZ INNE ODPOWIEDZI Z KONFERENCJI
TYDZIEŃ Z LIBERTADORES I KLASYKIEM
"Drużyna przygotowuje się dobrze. Osiągnęliśmy wielkie zwycięstwo na południu po tylu latach bez wygranej tam. Myślimy o meczu po meczu. Czwartek to pierwszy mecz ćwierćfinału, ważny mecz u nas, z naszą publicznością i pełnym stadionem. Klasyk jest w niedzielę, ale to dopiero po meczu w czwartek. Najważniejsze jest, abyśmy pozostali mentalnie silni i przygotowani na kolejne spotkania."
JAK FLAMENGO PODCHODZI DO RYWALIZACJI?
"Traktujemy nasz mecz u siebie jak każdy inny mecz, jak przeciwko każdej innej drużynie. W domu prezentujemy się bardzo dobrze, posiadanie naszego czynnika Maracanã jest bardzo ważne. W ostatnich meczach robiło to dużą różnicę. Oczywiście Estudiantes będzie chciał prowadzić grę w niewygodnych warunkach, ale nasza idea jest taka, aby się nie zmieniać, zawsze próbować utrzymać pomysł, który chce Filipe. Jeszcze nie rozmawialiśmy dużo o meczu, ale teraz zaczynamy przygotowania. Myślę, że nic nie zmienimy w tym, co pokazujemy na boisku, czy to u siebie, czy na wyjeździe."
GRA OPÓŹNIAJĄCA ARGENTYŃCZYKÓW
"Jeśli chodzi o opóźnienia, symulowanie fauli i tego typu rzeczy, dziś CONMEBOL jest bardziej odporny na to, przesyłają sędziom sygnał, aby nie przedłużali tak meczu. Mają siłę dać żółtą kartkę zawodnikowi, który próbuje opóźniać grę lub marnować czas. To sytuacje w meczu, ale zależy od rytmu; jeśli mecz jest bardzo szybki, można dać drużynie trochę czasu na oddech. To są sytuacje, które mogą zdecydować lub pozwolić na sekundę odpoczynku, i to robi różnicę. Ale Libertadores jest wyjątkowa, CONMEBOL wymaga, aby sędziowie byli trochę surowsi w tym względzie, chcąc więcej czasu gry, ale to zależy od arbitrażu."
NAUKA Z ODPADNIĘCIA
"Co się stało, już minęło. W fazie grupowej mieliśmy pewne wzloty i upadki, w Brasileirão zawsze utrzymywaliśmy siłę drużyny. Mieliśmy wspaniały Mundial, a dziś przychodzimy z dobrą serią wyników. Ale na koniec roku jeszcze dużo przed nami, nie straciliśmy skupienia. Wiemy, że każdy mecz jest jak finał, tak będzie w czwartek, potem w niedzielę, potem kolejny czwartek… I tak do końca roku. Wiemy, że zależy od nas, od wykonania dobrej pracy i wejścia skoncentrowanym w mecz. Te mecze teraz rozstrzygają się w szczegółach."
ŻAL Z POWODU ODEJŚCIA Z ESTUDIANTES?
"Właściwie w Estudiantes byłem inwestycją. Było dwóch doświadczonych bramkarzy, a ja byłem przyszłą nadzieją. Grałem mało, byłem bardzo młody. Nie miałem doświadczenia w Série A, była duża różnica w tempie gry. Poszedłem do Defensa y Justicia na wypożyczenie, aby walczyć o miejsce w składzie. Udało mi się zostać podstawowym bramkarzem i zaczęła się moja seria w argentyńskiej Série A. Zwróciłem uwagę Boca, zaufali mi. Próbowali mnie ściągnąć, ale musieli porozmawiać z Estudiantes i Chacaritas, które miały prawa. Boca mnie kupiło i zaczęła się moja historia tam."
"CZYSTY STRÓJ" W MECZACH"
"My, bramkarze Flamengo, wiemy, jak ważna jest nasza praca. Przygotowujemy się na jedną lub dwie piłki, codziennie trenujemy dużo, starając się dopracować szczegóły, czy to w reakcji, szybkości, sile… Jest wiele meczów, w których nie jestem bardzo angażowany, ale jestem tutaj, aby pomóc drużynie, gdy potrzeba. W wyprowadzaniu piłki nogami, przy dośrodkowaniach czy piłkach w powietrzu, zawsze jesteśmy przygotowani, bo wiemy, że nie możemy popełnić błędu. To według mnie najtrudniejsze, nie móc się pomylić. Nikt o tym nie myśli, ale dla nas, bramkarzy, to bardzo ważne."
SOLIDNA OBRONA
"Mamy najlepszą defensywę w Brasileirão i Libertadores. Jesteśmy zespołem, który stracił najmniej bramek. To zasługa całej drużyny. Mamy pomysł gry, który zaczyna się od pressingu z przodu i trudno dotrzeć do naszej bramki. Kiedy cofamy się, cały zespół pomaga w obronie. Jesteśmy zespołem trudnym do przejścia. Cierpieliśmy w kilku meczach, ale to dobrze, bo jeśli nie stracimy gola, jesteśmy blisko wygranej. Znamy się nawzajem na boisku, wszyscy mamy ten sam pomysł. Oni ufają, że wyjdę z bramki w wielu sytuacjach, a ja ufam piłkom, które obronią. Każdy ma swój sposób obrony, ale mamy uporządkowaną koncepcję. To sprawia, że bardzo trudno nas pokonać."
ZAUFANIE DO FLAMENGO
"Uważam, że drużyna przychodzi w bardzo dobrej formie, nie tylko ci, którzy grają, ale też ci, którzy wchodzą na mecz. Odpowiadamy dobrze zarówno my, podstawowi, jak i rezerwowi. Trzeba pamiętać, że ci, którzy są poza boiskiem, mają taką samą wolę jak ci, którzy grają. Mamy zespół zawodników w dobrej formie, są gracze, którzy przybyli teraz i już lepiej zintegrowali się z drużyną. Każdy z nich jest już w swoim procesie adaptacji. Nasza drużyna jest bardzo silna."
MARZENIE O REPREZENTACJI ARGENTYNY?
"Oczywiście zawsze chciałem być powołany. Uważam, że brazylijska piłka jest bardzo silna, nie tylko w Ameryce Południowej, ale i na świecie. W ostatnim powołaniu byli zawodnicy z brazylijskich lig. Ale o tym nie myślę, koncentruję się na tym, że jeśli moja praca tutaj jest dobrze wykonywana, powołanie może przyjść. Nie spieszy mi się, bo moja praca jest w Flamengo, na co dzień. Moja główna praca to utrzymać dobrą serię, aby ewentualne powołanie mogło nadejść. Mogę powiedzieć, że oczywiście mam to marzenie, ale nie traktuję tego jak wymóg wobec siebie, ponieważ jestem bramkarzem Flamengo. Ale jeśli przyjdzie powołanie, będzie mile widziane."
ROZWÓJ OSOBISTY WE FLAMENGO
"Przyszedłem do Flamengo z małym rytmem gry, przyjechałem z Arabii i z miesiącem wakacji. Grałem tam sześć lub siedem meczów, nie było ich wiele. Ale w ostatnich ośmiu miesiącach grałem maksymalnie 10 spotkań, ponieważ była jeszcze Mistrzostwa Świata wcześniej, długo nie grałem. Przyszedłem tutaj, trenowałem aż osiągnąłem punkt, w którym mogłem grać. Poza tym była decyzja trenera. Potem, myślę, że złapanie rytmu gry bardzo mi pomogło, czuję się w najlepszej formie jako bramkarz. Osiągam tutaj 30 lat w Flamengo, co też jest młodym wiekiem dla bramkarza. Oczywiście mogę mówić o postępie w grze nogami, ale wcześniej miałem trenerów, którzy tego wymagali. Dziś z Filipe to jest bardziej uwypuklone, ze względu na sposób, w jaki jestem wykorzystywany w wyprowadzaniu piłki. Czuję się w najlepszej formie, mam nadzieję, że tak pozostanie."
PRZEWAGA BRAZYLIJSKA JAKO PUŁAPKA?
"Uważam, że oprócz różnicy w inwestycjach między argentyńską a brazylijską piłką, Libertadores jest wyjątkowa, każdy mecz jest ważny. Oczywiście Estudiantes da z siebie wszystko w meczu ćwierćfinałowym, ale my wiemy, że to również nasz mecz życia. Bo jeśli awansujemy, znajdziemy się wśród czterech najlepszych w Ameryce w tej edycji, byłby to wielki cel. Jeśli pomyślimy o finale, zostało pięć meczów i nic więcej. Do finału Brasileirão zostało 16. Więc droga w Libertadores jest krótsza, ale trudna. Wiemy, że będzie ciężko, jak każdy mecz między drużynami brazylijskimi a argentyńskimi."
RÓWNOWAGA ATAK X OBRONA
"Ta równowaga utrzymuje się od ataku. Kiedy osiągnęliśmy rekord najdłuższych minut bez straconego gola w historii, powiedziałem, że nasza obrona zaczyna się od ataku, i to pokazujemy na boisku. Jeśli przyjrzysz się każdemu meczowi Flamengo, widać, że zawsze staramy się pressować, a kiedy nie możemy pressować, cały zespół wraca, aby odzyskać piłkę. Bo to jest pomysł Filipe, zawodnicy rozumieją, że to właściwe. Oczywiście zdarzą się mecze, w których będziemy poniżej poziomu, ale to rzadkość, mając tylu dobrych zawodników i tylu w dobrej formie w tej końcowej serii meczów, w której jesteśmy teraz."
WSPANIAŁA OBRONA PRZECIW JUVENTUDE
"To było w zamieszaniu w polu karnym, idę tu, idę tam, ale to wymaga koncentracji i trzeba czekać do ostatniej chwili, aby zdecydować o obronie. Ta obrona dała drużynie pewność siebie i jestem gotowy, gdy trzeba będzie odpowiedzieć. Wszyscy mówią, że zawodnik Flamengo pracuje mało, ale musimy się przygotować. Jest seria czterech lub pięciu piłek na ćwiczeniu, a w meczu żadnej nie ma. Przygotowuję się podczas rozgrzewki i mam 90 minut na obronę jednej piłki, to fundamentalne, aby być przygotowanym na najlepszą piłkę, która może nadejść. Bardzo się pilnujemy, nie tylko jeśli chodzi o stracone gole, ale jeśli popełnimy błąd w podaniu, źle wyjdziemy…"
WYMIANA Z FILIPE LUÍSEM
"Decyduje Filipe, ja mogę tylko wyrazić opinię. Mam taktyczną wizję gry, która w wielu aspektach pasuje do jego. W większości przypadków lubię styl Filipe. Kiedy byłem młodszy, nauczyłem się tej gry pozycyjnej, którą Filipe stosuje. Patrząc z tyłu, rozpoznaję przestrzenie między zawodnikami przeciwnika. Lubię pomagać nie tylko Filipe, staram się dopracować drobne szczegóły. Często robię to, aby pomóc Arrascaecie, naszym napastnikom, oni widzą mnie z przodu, stoją w pozycji oczekując na piłkę, a ja rozpoznaję przestrzenie. Filipe daje mi zaufanie i od pierwszego dnia mówi, że wszystko, co zobaczę z tyłu, jest ważne, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Te poprawki, które wprowadzamy w meczu, robią różnicę."