Rossi chwali zasadę 8 sekund dla bramkarza
Agustín Rossi jest obecnie jednym z najbardziej cenionych zawodników przez kibiców Flamengo. Po trudnym początku w klubie, gdy miał niewiele okazji do gry i musiał mierzyć się z dużą nieufnością, bramkarz zdołał się odrodzić w koszulce Rubro-Negro. Od czasu, gdy został bohaterem w meczu z Bolívar w 1/8 finału Copa Libertadores w zeszłym roku - popisując się świetnymi interwencjami i wykorzystując doświadczenie, by dać drużynie chwilę wytchnienia na dużej wysokości - zyskał ogromną sympatię kibiców.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Agustín Rossi jednak zapewnia, że nie jest zwolennikiem celowego opóźniania gry. W wywiadzie dla podcastu "MengoCast" prowadzonego przez FlamengoTV, oficjalny kanał klubu na YouTube, bardzo pozytywnie wypowiedział się o nowej zasadzie wprowadzonej przez FIFA, która ogranicza do ośmiu sekund czas, jaki bramkarz może trzymać piłkę w rękach. Przepis obowiązuje od tego roku w Copa Libertadores, Campeonato Brasileiro i Copa do Brasil.
"To wpływa na naszą pracę, ale uważam, że to przepis, który ma sens. Często, kiedy przegrywamy i chcemy przyspieszyć grę, zdarzało się, że bramkarze trzymali piłkę w rękach prawie minutę. To czas stracony w meczu, w którym można było szukać remisu czy zwycięstwa. Uważam, że to był bardzo dobry wybór, bo przyspiesza grę i nie marnuje się tyle czasu, co wcześniej." - ocenił Agustín Rossi, dodając, że sam woli nie ryzykować i nie czekać do ostatnich sekund:
"Jeśli zapomnisz o tych ośmiu sekundach, możesz oddać rywalowi rzut rożny. A z rzutu rożnego może wyniknąć groźna sytuacja. Lepiej tego unikać."
Agustín Rossi cieszy się z nowej zasady, ale też z dobrej formy, która utrzymuje się już od 2024 roku. Uważa, że fakt, iż Flamengo przez 38 lat nie miało zagranicznego bramkarza, mógł na początku utrudniać mu zbudowanie relacji z kibicami, ale dziś czuje, że zyskał ich zaufanie:
"Może się wydawać, że tego nie zauważam, ale na boisku to czuję. Chciałbym podziękować kibicom, którzy przychodzą na Maracanę, a także tym, którzy nie mogą być na meczach, ale wspierają nas z domu. Być może na początku było trochę trudniej, po tylu latach bez zagranicznego bramkarza we Flamengo, przełamać tę barierę. Ale teraz widzę, że to się zmienia. Kibice mają do mnie więcej zaufania, a ja do nich." - dodał.
Z Agustínem Rossim w bramce Flamengo zmierzy się z Fortalezą w niedzielę na stadionie Maracanã w 11. kolejce Campeonato Brasileiro. W przypadku zwycięstwa, jeśli Palmeiras straci punkty z Cruzeiro na Mineirão, Rubro-Negro wrócą na pozycję lidera. Będzie to ostatni mecz drużyny prowadzonej przez Filipe Luísa przed Klubowymi Mistrzostwami Świata w Stanach Zjednoczonych.