Rossi krytykuje stan murawy na Maracanie

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo awansowało do półfinału Copa Libertadores po remisie 1:1 z Independiente del Valle, jednak pomimo świętowania piłkarze Rubro-Negro ostro skrytykowali stan murawy na Maracanie. Agustín Rossi, który asystował przy wyrównującym golu Giorgiana de Arrascaety, określił stan boiska jako „niewiarygodny”.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

— Nie ma nawet potrzeby mówić o murawie, każdy widzi, w jakim jest stanie. Przy naszym stylu gry to niewiarygodne, żeby boisko wyglądało w ten sposób. Obie powierzchnie karne są w fatalnym stanie, kur... Jeśli się przyjrzeć, są tam prawdziwe wyboje, kur... W przerwie reprezentacyjnej odbędzie się jeszcze mecz NFL. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu murawa będzie w lepszym stanie — powiedział Agustín Rossi w rozmowie z ESPN.

Stan murawy na Maracanie od dłuższego czasu jest przedmiotem krytyki ze strony wszystkich, którzy występują na tym stadionie. Taką samą uwagę po zwycięstwie 3:0 nad Botafogo w Campeonato Brasileiro zwracał również trener Leonardo Jardim.

CEO Maracanã Fred Nantes zwołał w ubiegłym tygodniu konferencję prasową. Celem było wyjaśnienie przyczyn pogorszenia stanu murawy oraz przedstawienie planu zarządu dotyczącego poprawy jej stanu w najbliższych miesiącach. Stało się to szczególnie istotne po krytyce ze strony zawodników i sztabów szkoleniowych Flamengo oraz Fluminense.

Fatalny stan murawy przypisano połączeniu kilku czynników: wyjątkowo dużej ilości opadów deszczu, temperaturze wyższej od średniej dla tej pory roku oraz ogromnej liczbie rozegranych meczów. Znaczna część z nich odbywała się w deszczowe dni.

iconautor: MentiX

icon 18.09.2026

icon06:39

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy