STJD przyznał środek zawieszający Bruno Henrique
Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Sportowej (STJD) rozpatrzył w sobotę wniosek Flamengo i przyznał środek zawieszający, który pozwala Bruno Henrique występować do czasu nowego procesu w drugiej instancji, w pełnym składzie trybunału, którego data nie została jeszcze wyznaczona. W ubiegłym tygodniu napastnik został ukarany za manipulację przy zakładach i zawieszony na 12 meczów za wymuszenie żółtej kartki w 2023 roku, co przyniosło korzyści obstawiającym.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Flamengo czekało do ostatniej chwili na decyzję w sprawie środka zawieszającego w sobotę i było zaskoczone opóźnieniem ze strony STJD. Po tym, jak napastnik zgłosił ból podczas porannego treningu i wobec niepewności co do sytuacji, klub zdecydował się nie zabierać go w podróż do Caxias do Sul. Z tego powodu zabraknie go w drużynie w niedzielnym spotkaniu przeciwko Juventude. Skupi się na meczu z Estudiantes w Copa Libertadores, który odbędzie się w nocy z czwartku na piątek.
"Clube de Regatas do Flamengo informuje, że Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Sportowej (STJD) uwzględnił wniosek o zastosowanie środka zawieszającego decyzję, na mocy której zawodnik Bruno Henrique został ukarany 12 meczami zawieszenia. Ten środek, oczekiwany przez Flamengo w związku z rozbieżnymi głosami oddanymi w 1. Komisji Dyscyplinarnej, która przyjęła wstępny zarzut przedawnienia, gwarantuje pełną zdolność do gry napastnika do momentu rozpatrzenia sprawy przez pełny skład Trybunału. W ten sposób Bruno Henrique jest uprawniony do normalnych występów w drużynie Rubro-Negro." - podało Flamengo w oficjalnym komunikacie.
Dział prawny Flamengo oraz osobisty adwokat Bruno Henrique są optymistycznie nastawieni do zmiany decyzji 1. Komisji Dyscyplinarnej w pierwszej instancji. Podczas wystąpienia w ostatni poniedziałek adwokat klubu w tej sprawie, Michel Assef Filho, wyjaśnił, dlaczego uważa karę zawodnika za niesprawiedliwą i dlaczego zamierzał się od niej odwołać:
"Bruno Henrique planował jedynie otrzymać trzecią żółtą kartkę. Żółta kartka nie jest działaniem nieetycznym ani zachowaniem antysportowym, stanowi część strategii gry. To, co się wydarzyło, można co najwyżej uznać za wykorzystanie informacji poufnej. Artykuł, na podstawie którego został ukarany, mówi: „Działać w sposób sprzeczny z etyką sportową w celu wpłynięcia na wynik meczu, zawodów lub ich odpowiedników”. To nie jest działanie sprzeczne z etyką sportową, ponieważ trzecia żółta kartka jest dozwolona, a on nie miał zamiaru wpłynąć na wynik meczu. Chciał otrzymać trzecią kartkę, by pauzować w meczu przeciwko Fortalezie i móc zagrać przeciwko Palmeiras. To była, co najwyżej, informacja poufna, a w CBJD nie ma przepisu karzącego takie zachowanie. Jest natomiast w RGC z 2023 roku: Artykuł 65 stanowi, że udostępnianie informacji wrażliwych, poufnych lub wewnętrznych jest czynem zabronionym. Nawet to podważam, bo informacja poufna musi być czymś niespodziewanym. Każdy średnio obeznany w futbolu wiedział, że on dostanie trzecią kartkę w tamtym meczu. Tego typu działanie podlega Artykułowi 191, czyli naruszeniu regulaminu, które karane jest grzywną. To, co się dzieje, to fala opinii, że kara była łagodna, ponieważ porównuje się ją do wcześniejszych spraw, które nie mają z tym nic wspólnego." - powiedział Michel Assef Filho.