STJD zawiesza Carrascala na trzy mecze i uniewinnia Leonardo Jardima
Czwarta komisja Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości Sportowej (STJD) rozpatrzyła w czwartek wydarzenia związane z porażką Flamengo z Palmeiras. Jorge Carrascal został zawieszony na trzy mecze za czerwoną kartkę otrzymaną w tym spotkaniu. Masażysta Rubro-Negro, Fernando Munhoz, otrzymał 30 dni zawieszenia oraz grzywnę w wysokości 10 tysięcy reali, a Flamengo zostało ukarane grzywną w wysokości 45 tysięcy reali za przedmioty rzucane na boisko i zamieszanie po końcowym gwizdku. Z kolei trener Leonardo Jardim został uniewinniony.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W związku z karą Jorge Carrascal opuści sobotni mecz z Coritibą, a kolejne dwa spotkania przeciwko Chapecoense i São Paulo będzie musiał pauzować już po Mistrzostwach Świata. Flamengo zapowiedziało odwołanie od decyzji.
"Flamengo uważa, że uniewinnienie Leonardo Jardima było oczywiste i konieczne, dlatego taka decyzja zapadła. Kara trzech meczów dla Carrascala będzie przedmiotem odwołania. Uważamy, że wpływ na wyrok miała bardziej recydywa niż sam czyn. Dlatego Flamengo złoży odwołanie. Pozostałe kary finansowe za rzucanie przedmiotów mieszczą się w dotychczasowych precedensach trybunału. Odwołanie Flamengo będzie dotyczyło wyłącznie zawodnika Carrascala." - powiedział prawnik Flamengo João Marcello Costa.
CARRASCAL ZAWIESZONY ZA "NIEOSTROŻNOŚĆ"
Kolumbijski pomocnik odpowiadał za czerwoną kartkę otrzymaną po uderzeniu korkami w twarz Murilo. Prokuratura STJD oskarżyła zawodnika na podstawie artykułu 254 Brazylijskiego Kodeksu Sprawiedliwości Sportowej (CBJD), dotyczącego brutalnego zachowania. Kara mogła wynosić od jednego do sześciu meczów zawieszenia.
Obrona Flamengo wnioskowała o uniewinnienie lub minimalną karę jednego meczu. Klub argumentował, że faul Jorge Carrascala był przypadkowy i "znacznie mniej poważny" niż niedawna sytuacja z Fla-Flu, po której zawodnik został zawieszony na dwa spotkania.
W swoim uzasadnieniu sędzia sprawozdawca Gustavo Vaughn również uznał, że Jorge Carrascal nie miał zamiaru popełnić faulu, ale podkreślił jego nieostrożność oraz wcześniejsze czerwone kartki zawodnika. Początkowo zdecydował o karze dwóch meczów zawieszenia, jednak pozostali sędziowie zwiększyli ją do trzech spotkań.
LEONARDO JARDIM TWIERDZI, ŻE IRONIZOWAŁ WOBEC ABELA
Leonardo Jardim został z kolei oskarżony za krytykę pracy sędziów podczas konferencji prasowej po meczu. Sprawę zakwalifikowano jako lekceważącą i obraźliwą skargę na podstawie artykułu 258, paragraf II Brazylijskiego Kodeksu Sprawiedliwości Sportowej (CBJD). Prokuratura uznała, że trener naruszył dobre imię arbitra Davi de Oliveira Lacerdy, mówiąc, że "bardzo łatwo pokazuje się czerwone kartki Flamengo", oraz stwierdzając, że "gwiżdże się zawsze dla tych samych barw".
Adwokat Flamengo, João Marcello Costa, wyjaśnił nieobecność Leonardo Jardima podczas rozprawy tym, że prowadził w tym czasie trening zespołu. Przedstawiono jednak nagranie, w którym szkoleniowiec tłumaczył swoje słowa jako próbę ironicznej odpowiedzi na stanowisko Palmeiras opublikowane przed spotkaniem.
"Moim celem podczas konferencji prasowej po meczu była ironiczna odpowiedź na wiadomość, którą rywal przekazał przed spotkaniem, próbując wpłynąć na otoczenie poprzez stwierdzenie, że sędziowanie tego meczu wymaga odwagi. Odnosiłem się do tej wiadomości, a nie bezpośrednio do arbitra i jego obowiązków zawodowych." - powiedział Leonardo Jardim.
Argumentacja obrony została przyjęta, a audytorzy jednogłośnie uniewinnili szkoleniowca.
Fernando Munhoz, masażysta Flamengo, stawił się przed trybunałem, by odpowiedzieć za groźby wobec zespołu sędziowskiego podczas przerwy meczu na Maracanie. Według prokuratury Munhoz miał powiedzieć: "Nie wyjdziesz stąd żywy". Podczas przesłuchania przeprosił arbitra i zaprzeczył, jakoby powiedział, że sędzia nie opuści stadionu żywy. Twierdził, że chodziło mu o to, iż arbiter "nie wyjdzie dziś" ze stadionu, odnosząc się do protestów kibiców. Argument ten nie przekonał audytorów, którzy ukarali go miesięcznym zawieszeniem i grzywną w wysokości 15 tysięcy reali.
Flamengo zostało również ukarane za przedmioty rzucane w kierunku delegacji Palmeiras oraz za zamieszanie po golu Paulinho. Łączna wysokość grzywien wyniosła 45 tysięcy reali.