Samuel Lino: Zawsze tak jest przeciwko Argentyńczykom
Flamengo wywozi z La Platy cenny punkt po remisie 1:1 z Estudiantes, jednak po końcowym gwizdku w obozie Rubro-Negro dominowało poczucie niedosytu. Mimo utrzymania prowadzenia w Grupie A, zespół miał sporo zastrzeżeń do pracy sędziego i wrażenie, że został pokrzywdzony.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W wyjściowym składzie spotkanie rozpoczął Samuel Lino, który rozegrał solidne zawody. W pierwszej połowie był bliski zdobycia bramki, a przez większość meczu aktywnie uczestniczył w ofensywie. Na boisku przebywał do 81 minuty, kiedy został zmieniony przez Saúla. Przy zwiększonych obowiązkach defensywnych grał bardziej zachowawczo niż zwykle, jednak nadal potrafił kreować sytuacje, notując kilka dobrych podań, w tym jedno, które zapoczątkowało akcję bramkową Flamengo.
Po spotkaniu uwagę przyciągnęły także wypowiedzi piłkarzy dotyczące stylu gry rywali i pracy arbitra. Samuel Lino nie krył swojego niezadowolenia z intensywności i sposobu gry zespołów z Argentyny, podkreślając jednocześnie brak konsekwencji w decyzjach sędziowskich.
"Zawsze tak jest przeciwko Argentyńczykom. Widzieliśmy wczoraj, jak wyglądał mecz między Cruzeiro a Boca Juniors. To był twardy mecz, oni nie potrafią przechylić go na swoją korzyść w piłkarskim sensie i chcą grać mocno, ostro. Czasami sędziowanie nie ma rygorystycznych kryteriów. To utrudnia grę, ponieważ wchodzą w sposób nieczysty. Jeśli sędzia tego nie kontroluje, jest trudno." - powiedział Samuel Lino.