Samuel Lino od gwizdów za kadencji Filipe Luísa do najlepszego asystenta Flamengo w 2026 roku pod wodzą Leonardo Jardima

Rozmiar tekstu: A A A

Samuel Lino bardzo dobrze zna obie strony medalu bycia piłkarzem Flamengo. Sprowadzony za ogromne pieniądze w 2025 roku, zaliczył bardzo obiecujący początek pod wodzą Filipe Luísa, ale później przyszło obniżenie formy, a wraz z nim gwizdy. Napastnik pozostał jednak odporny, a wraz z przyjściem Leonardo Jardim wszystko się zmieniło. W 2026 roku jest jednym z największych wyróżniających się zawodników drużyny i najlepszym asystentem sezonu.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Do tej pory ma już na koncie 14 asyst, z czego dziewięć w meczach oficjalnych oraz pięć w spotkaniach towarzyskich, które Rubro-Negro rozegrali podczas mistrzostw świata.

– Staram się pomagać drużynie. Ta kwestia, czy jestem podstawowym zawodnikiem, czy nie, zależy już od trenera, a ja daję z siebie wszystko. Niezależnie od pozycji, jaką zajmuję, i od tego, gdzie jestem, na boisku czy na ławce, staram się pomagać zespołowi. I właśnie tego chcę w koszulce Flamengo – powiedział Samuel Lino dla FlamengoTV

Co zmieniło się u Samuela Lino od czasów Filipe Luísa do Leonardo Jardima?

Dobra forma Samuela Lino wynika przede wszystkim z tego, jak dobrze wpasował się w propozycję taktyczną Leonardo Jardim. Za kadencji Filipe Luísa skrzydłowy był bardziej przywiązany do lewego skrzydła i nie zawsze potrafił uwolnić się spod krycia rywali.

Pod wodzą portugalskiego szkoleniowca zyskał swobodę poruszania się w środku pola i większą mobilność, a także przestał być tak przewidywalny dla przeciwników. Sam Samuel Lino przyznał już, że czuje się bardziej komfortowo, grając w taki sposób.

– U Filipe Luísa grałem trochę szerzej, częściej jeden na jednego. Nie powiedziałbym, że mi to szkodziło, ponieważ mam takie cechy, ale wiele klubów w Brazylii gra z indywidualnym kryciem i czasami dochodzi podwojenie, przez co trudno minąć jednego, dwóch czy trzech zawodników. U Jardim jest inaczej. Różnica polega na mobilności, na możliwości gry w środku, tyłem do bramki, wychodzenia do podań za linię obrony, czasami zejścia szerzej... On daje taką swobodę, a z takim stylem gry bardziej się utożsamiam, ponieważ lubię też często pokazywać się do gry w środku. To są różne style gry. W pewnym okresie bardzo dobrze czułem się u Filipe, a teraz dobrze czuję się podczas tej serii meczów u Jardim. – powiedział w kwietniu  Samuel Lino.

iconautor: MentiX

icon 19.07.2026

icon14:07

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy