Samuel Lino przed pierwszym klasykiem
Od debiutu 31 lipca do tej niedzieli minęły 52 dni. To mniej niż dwa miesiące, ale zdecydowanie można powiedzieć, że obecny najdroższy transfer w historii Flamengo obrał inny kierunek niż jego poprzednik.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Podczas gdy Carlos Alcaraz zachwycił w debiucie, lecz później nie zdołał spełnić pokładanych w nim nadziei, Samuel Lino szybko zdobył status podstawowego zawodnika po doskonałym pierwszym występie i już zmienił oblicze ataku Rubro-Negro prowadzonego przez Filipe Luísa.
Nazywany "otwieraczem puszek" przez dyrektora wykonawczego ds. piłki nożnej José Boto, potrafi tworzyć przestrzenie w bardzo szczelnych obronach dzięki krótkim dryblingom. Napastnik sprowadzony za 22 miliony euro może nie mieć szybkości Bruno Henrique ani świetnego wykończenia Évertona Cebolinhy, swoich konkurentów na pozycji, ale oferuje inną cechę: kreowanie akcji.
Oprócz dwóch goli i czterech asyst Samuel Lino wyróżnia się statystyką, która rzadko trafia do świadomości kibiców: przedasystą, czyli przedostatnim podaniem przed golem. Przykładem jest akcja, która przesądziła o zwycięstwie 2:1 nad Estudiantes w nocy z czwartku na piątek.
Przy drugim golu Samu otrzymał piłkę na lewej stronie na wysokości środka boiska, będąc dobrze kryty. Następnie dał znak Ayrtonowi Lucasowi, by ruszył, i zagrał piłkę w tempo, dzięki czemu lewy obrońca mógł dojść do linii końcowej i dośrodkować do Guillermo Vareli, który z woleja wpisał się na listę strzelców.
Samuel Lino ma już pięć przedasyst we Flamengo, tylko jedną mniej niż sześć, które w całym sezonie uzbierali Giorgian de Arrascaeta, Luiz Araújo i Erick Pulgar.
Sumując dwa gole, cztery asysty i pięć przedasyst, Samu uczestniczył bezpośrednio przy 11 golach w 11 meczach w koszulce Flamengo. To początek więcej niż obiecujący, który przyniósł mu pierwsze powołanie do reprezentacji Brazylii.
PIERWSZY KLASYK
W świetnej formie Samuel Lino zaliczy nowy debiut w niedzielę: gdy wybiegnie na boisko przeciwko Vasco na stadionie Maracanã, rozegra swój pierwszy klasyk w brazylijskiej piłce jako profesjonalista.
Co ciekawe, to właśnie w klasyku Samu zdobył jedynego gola podczas pobytu w drużynach młodzieżowych Flamengo na początku kariery, kiedy występował jako środkowy napastnik. Stało się to w zwycięstwie zespołu U-20 2:1 nad Botafogo w Gávea w dniu 28 października 2017 roku w Torneio OPG. Ponieważ ten mecz nie był transmitowany, nie ma nagrania z tej akcji.
Debiutujący w klasyku Samuel Lino spróbuje pomóc Flamengo utrzymać się samotnie na czele tabeli Campeonato Brasileiro (Palmeiras wygrał w sobotę i zmniejszył stratę do jednego punktu, a Cruzeiro może zrównać się punktami w niedzielę). Będzie to także okazja do nabrania pewności przed meczem z Estudiantes w Argentynie w nocy z czwartku na piątek, którego stawką będzie awans do półfinału Copa Libertadores.