Samuel Lino przezwycięża trudności ze sztabem szkoleniowym i staje się nietykalny na 2027 rok
Samuel Lino jest obecnie jednym z najlepszych zawodników w kadrze Flamengo. Za kulisami jego droga w klubie nie należała jednak do najłatwiejszych. Według informacji ESPN relacje skrzydłowego z członkami sztabu szkoleniowego Filipe Luísa nie układały się najlepiej. Sytuacja zmieniła się wraz z przyjściem Leonardo Jardima, który zaufał 26-latkowi i uczynił go kluczowym zawodnikiem oraz „nietykalnym” graczem przed kolejnym sezonem.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Samuel Lino został sprowadzony do Flamengo za kadencji Filipe Luísa. Pod wodzą tego trenera skrzydłowy stracił miejsce w składzie, a poziom jego występów wyraźnie się obniżył. Napięte relacje z częścią sztabu szkoleniowego zbiegły się z najtrudniejszym okresem zawodnika od momentu przybycia do Gávea. Towarzyszyły mu wówczas krytyka i gwizdy ze strony części kibiców.
TRUDNOŚCI ZA KADENCJI FILIPE LUÍSA
Sprowadzony z Atlético Madryt za 22 miliony euro w lipcu 2025 roku Samuel Lino trafił do Flamengo jako najdroższy transfer w historii klubu. Wysokie oczekiwania zderzyły się jednak z problemami z dopasowaniem taktycznym. W systemie Filipe Luísa skrzydłowy był "przyspawany" do lewej strony boiska, przez co miał problemy w dobrą grą.
Filipe Luís opuścił stanowisko trenera Rubro-Negro na początku marca, a władze klubu sprowadziły na jego miejsce Leonardo Jardima.
PRZEŁOM POD WODZĄ LEONARDO JARDIMA
Wraz z przyjściem nowego trenera sytuacja uległa zmianie. Leonardo Jardim zaufał Samuelowi Lino już od pierwszych spotkań i zmienił jego rolę na boisku. Skrzydłowy zaczął częściej schodzić do środka i aktywniej uczestniczyć w konstruowaniu akcji. Efekty przyszły szybko: zawodnik otworzył wynik spotkania wygranego 3:0 z Botafogo na stadionie Nilton Santos, a następnie ponownie wpisał się na listę strzelców w zwycięskim meczu 3:0 z Remo na Maracanã.
Sam zawodnik jednym słowem podsumował różnicę w grze zespołu pod wodzą Portugalczyka – intensywność. Trener uważnie śledził postępy skrzydłowego, który ugruntował swoją pozycję w podstawowym składzie i w trakcie sezonu stał się jednym z najważniejszych asystentów zespołu. Kibice, którzy wcześniej krytykowali zawodnika, zaczęli doceniać pracę Leonardo Jardima nad odbudową formy 26-latka.
POWRÓT DO REPREZENTACJI BRAZYLII
Dobra forma pozwoliła Samuelowi Lino wrócić do reprezentacji Brazylii. Skrzydłowy zadebiutował w kadrze we wrześniu 2025 roku, kiedy Carlo Ancelotti powołał go w miejsce Matheusa Cunhy na mecze eliminacji mistrzostw świata. W 2026 roku znalazł się na wstępnej liście 55 zawodników włoskiego szkoleniowca na mundial, a po zakończeniu turnieju otrzymał kolejne powołanie na początku nowego cyklu reprezentacyjnego.
„NIETYKALNY” W 2027 ROKU
Władze Flamengo nie rozważają obecnie możliwości sprzedaży skrzydłowego, którego wartość na rynku transferowym wzrosła. W klubie panuje przekonanie, że Samuel Lino stał się kluczowym elementem projektu na kolejny sezon, a zawodnik jest uważany za „nietykalnego” członka kadry Rubro-Negro.
Każda oferta, która wpłynie w najbliższych miesiącach, prawdopodobnie zostanie odrzucona przez władze Flamengo, które zamierzają zachować trzon zespołu przed rywalizacją w rozgrywkach w 2027 roku.