Samuel Lino ukoronował świetny okres powołaniem do reprezentacji i jest o dwa gole od najlepszego wyniku w karierze

Rozmiar tekstu: A A A

Niemal niemożliwe jest spojrzenie na sezon Flamengo bez przypomnienia sobie o Samuelu Lino. Najważniejszy zawodnik ery Leonardo Jardima wyróżniał się na tyle mocno, że został powołany przez Carlo Ancelottiego do reprezentacji Brazylii i przeżywa najlepszy moment od czasu powrotu do Brazylii. Z dala od kontrowersji i w dobrej formie w nocy z czwartku na piątek powinien dostać pierwszą szansę na grę na dużej wysokości, przeciwko Independiente del Valle.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Samuel Lino potrzebuje tylko dwóch goli, aby wyrównać najbardziej bramkostrzelny sezon w swojej karierze. W tym roku ma 12 trafień i celuje w 14 bramek zdobytych w sezonie 2021/22, gdy występował w Gil Vicente. Wyróżniająca się postawa w 38 meczach tamtego sezonu sprawiła, że został sprzedany do Valencii. Mimo że strzelił więcej razy, skrzydłowy zanotował tylko pięć asyst dla portugalskiego zespołu, podczas gdy dla Flamengo ma już 10 asyst w 43 meczach w 2026 roku.

W meczu przeciwko Cusco, jeszcze w fazie grupowej tegorocznej Copa Libertadores, Samuel Lino pozostał jedynie na ławce rezerwowych i nie miał doświadczenia gry w takich warunkach. Teraz wszystko wskazuje na to, że Leonardo Jardim wykorzysta skrzydłowego, który zdobył sześć goli w ostatnich 10 meczach.

Samuel Lino znalazł się na szerokiej liście kandydatów na mistrzostwa świata 2026, ale nie został powołany. Włoski trener przypomniał sobie o nim w sierpniu ubiegłego roku, kiedy Samuel Lino został wezwany, aby zastąpić kontuzjowanego Matheusa Cunhę podczas przerwy reprezentacyjnej. W tamtym momencie był jednak daleki od znaczenia, jakie ma dziś we Flamengo.

W ostatnim meczu Samuel Lino pozostawił również za sobą kontrowersję z Giorgianem de Arrascaetą. W spotkaniu przeciwko Mirassol okazał irytację z powodu nieotrzymywania podań w niektórych akcjach ofensywnych, szczególnie od Urugwajczyka. Zaraz po meczu skrzydłowy złagodził sytuację i powiedział, że narzekał na murawę.

Podczas pierwszego treningu po tym wydarzeniu Giorgian de Arrascaeta wezwał Samuela Lino w obecności całej grupy, aby porozmawiać i załagodzić nieporozumienia. Obaj doszli do porozumienia, a w ostatnim spotkaniu, przeciwko Remo, skrzydłowy strzelił zwycięskiego gola po podaniu pomocnika.

– Zero kontrowersji w tej sprawie. Czasami zawodnik ma ochotę strzelić gola, jest lepiej ustawiony, ma ochotę strzelić gola... Byłem wtedy zdenerwowany, ale już jako grupa wszystko sobie wyjaśniliśmy i jesteśmy zjednoczeni, aby zrobić to, co najlepsze dla Flamengo – powiedział Samuel Lino.

Poprawa dyspozycji Samuela Lino była jednym z zadań wyznaczonych przez Flamengo już na początku sezonu, za kadencji Filipe Luísa. Klub wierzył, że skrzydłowy będzie mógł pokazać więcej ze swojej piłkarskiej jakości po okresie przygotowawczym i indywidualnym planie rozwoju. Lepiej zaaklimatyzowany zawodnik skorzystał ze stylu gry Leonardo Jardima. Dzięki mobilności, grze między liniami, swobodzie i zajmowaniu przestrzeni 26-latek dobrze prezentował się na skrzydle, w środku pola i stał się zawodnikiem cieszącym się zaufaniem trenera.

W obecnym sezonie Samuel Lino ma 43 mecze, 12 zdobytych goli i 10 asyst. W nocy z czwartku na piątek na stadionie Olímpico Atahualpa w Quito, będzie miał możliwość ponownie skupić na sobie uwagę i pomóc Flamengo w walce o awans do półfinału Copa Libertadores.

iconautor: Anusz

icon 10.09.2026

icon11:24

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy