Samuel Lino wskazuje na zmęczenie fizyczne i psychiczne po porażce oraz liczy na wolny tydzień
Flamengo ponownie przegrało mecz po trzech miesiącach. W nocy z soboty na niedzielę Rubro-Negro ulegli Cruzeiro 1:2 na stadionie Mineirão. Po niemal perfekcyjnej pierwszej połowie, w której prowadzili 1:0 i zmarnowali kilka świetnych okazji, w drugiej części spotkania ulegli zmęczeniu i stracili dwie bramki.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Po spotkaniu Samuel Lino nie ukrywał rozczarowania wynikiem. Skrzydłowy przyznał, że Flamengo samo skomplikowało sobie sytuację, a po przerwie nie zdołało odpowiedzieć na zdecydowaną reakcję gospodarzy.
— Panuje zła atmosfera. Wiemy, że przegraliśmy ten mecz z własnej winy, przez brak koncentracji. To my jesteśmy za to odpowiedzialni. W środę, w rewanżu z Cruzeiro na Maracanie w Libertadores, udało nam się odwrócić losy spotkania w drugiej połowie. Oni ruszyli do ataku, ale wróciliśmy do gry. Dzisiaj było trudno, nie zdołaliśmy tego zrobić, choć pod koniec trochę wyrównaliśmy grę. Ich zwycięstwo było zasłużone — ocenił Samuel Lino po meczu na Mineirão.
Skrzydłowy przyznał również, że zmęczenie zespołu miało wpływ na jego postawę, ale zaznaczył, że nie był na tyle wyczerpany, by prosić o zmianę. Mimo że poślizgnął się przy golu Keny’ego Arroyo, odegrał ważną rolę w podwójnym kryciu z Ayrtonem Lucasem na lewym skrzydle. W 62. minucie został zmieniony jako pierwszy, razem z Giorgianem de Arrascaetą. W akcji poprzedzającej zwycięskiego gola dla Cruzeiro lewy obrońca stracił piłkę w ataku, ponieważ został sam na swojej stronie.
— Nie prosiłem o zmianę. To jednak bardzo intensywny mecz, oba zespoły chcą grać i utrzymywać piłkę w ruchu, co powoduje zmęczenie. Na początku drugiej połowy dało się je odczuć i Leonardo Jardim dokonał zmian, żeby dać drużynie więcej świeżości — dodał.
Samuel Lino, oprócz zmęczenia fizycznego, wskazał również na mentalne wyczerpanie wynikające z napiętego terminarza, który obejmował trzy mecze z bardzo intensywnie grającym Cruzeiro, w tym dwa spotkania w walce o awans do ćwierćfinału Copa Libertadores.
— Rozegraliśmy trzy mecze z bardzo intensywnie grającym zespołem, podobnie jak my. Do tego dochodzi wyczerpanie psychiczne. Zabrakło nam nieco koncentracji w szczegółach, rozmawialiśmy o tym w szatni.
Flamengo czeka teraz tydzień bez meczu, a Samuel Lino liczy, że drużyna wykorzysta ten czas na regenerację i ponownie złapie właściwy rytm, podobnie jak po poprzedniej przerwie w kalendarzu.
— Mieliśmy 10 dni wolnego, żeby dopracować szczegóły. Te najbliższe dni również dobrze nam zrobią przed meczem z Botafogo, żebyśmy mogli dopracować kilka rzeczy — zakończył Samuel Lino.
Flamengo wróci do gry dopiero w najbliższą niedzielę, gdy zmierzy się z Botafogo w klasyku na stadionie Maracanã w ramach 25. kolejki. Rubro-Negro mają na koncie 45 punktów i pozostają wiceliderem Campeonato Brasileiro.