Saúl wyjaśnia zmianę pozycji i współpracę z Jorginho
Jednym z wyróżniających się zawodników Flamengo w Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro jest Saúl, który udzielił w piątek konferencji prasowej w Ninho do Urubu. Po nieśmiałym początku, grając po prawej stronie ataku, hiszpański pomocnik zaczął osiągać świetne wyniki, grając jako defensywny pomocnik obok Jorginho. Według niego zmiana pozycji nastąpiła w sposób naturalny.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Pierwsza rozmowa, jaką miałem z Filipe, była taka, że mogłem grać bardziej z przodu, po prawej stronie. Nie było rozmowy o grze w środku. On mnie zna, widzi, jak trenuję codziennie, wie, co mogę dać drużynie. Na treningach zobaczył, że byłem gotowy grać tam i miałem wielkie szczęście, że udało mi się osiągać wysoki poziom." - powiedział Hiszpan.
"Jorginho to świetny zawodnik, rozumie piłkę nożną znakomicie. Ale także Allan, Evertton, Vitinho (Victor Hugo) i wielu innych, którzy mogą grać w środku. Są na wysokim poziomie. Nico (De la Cruz), który wraca po kontuzji, szuka rytmu. Kompetencje są bardzo wysokie, mimo meczów, które grałem z Jorginho w środku. Ale nie zawsze będziemy mogli liczyć na Jorginho, trzeba doceniać wszystkich kolegów z drużyny." - dodał.
Kilka dni temu Saúl obchodził miesiąc jako zawodnik Flamengo. Hiszpański pomocnik, który został pozyskany z Atlético Madryt, podpisał trzyletni kontrakt z Rubro-Negro. Był to pierwszy transfer Flamengo w oknie transferowym, w którym klub pozyskał także Samuela Lino, Emersona Royala i Jorge Carrascala.
Jednym z czynników ułatwiających przyjście do Brazylii była możliwość gry pod wodzą byłego kolegi z Atlético Madryt, trenera Filipe Luísa. Obaj grali razem w jednej z najlepszych drużyn w historii hiszpańskiego klubu, którym kieruje Argentyńczyk Diego Simeone.
"Filipe zawsze mówił, że jego styl nie przypomina Cholo Simeone. Prawda jest taka, że Cholo Simeone wywarł wpływ na wszystkich zawodników, którzy z nim grali. Wpłynął także na mnie. Ma wiele pomysłów i sposobów, by przekazać je grupie, których ja się nauczyłem, a Filipe nauczył się od Simeone (...) Widzimy, że Filipe radzi sobie bardzo dobrze, oby tak dalej. Wiele rzeczy jest podobnych, mimo różnicy w stylu gry. Są podobni w ambicji, w zacięciu, w sposobie przekazywania grupie." - porównał Saúl.
Flamengo wraca na boisko w najbliższą niedzielę, kiedy zmierzy się z Grêmio na stadionie Maracanã w ramach 22. kolejki Campeonato Brasileiro.
ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI SAÚLA
ADAPTACJA I KRYTYKA BOISK W BRAZYLII
"Trzeba podkreślić jakość zespołów. Poziom tutaj jest bardzo wysoki. Kiedy trafiasz na dobrze przygotowaną drużynę… bardzo podoba mi się trener Mirassol, którego wcześniej nie znałem. Drużyna była bardzo dobrze przygotowana, co dobrze świadczy o poziomie rozgrywek. Wiele rzeczy jest nowych. Podróże są dłuższe niż w Hiszpanii. Ale kiedy podróżuje się z Sewilli do Barcelony, to dwie godziny. Wiele rzeczy ludzie uważają za trudności, ale musimy dostosować się w najlepszy możliwy sposób. W rzeczywistości uważam, że trzeba poprawić stan boisk, zwłaszcza sztucznych. Nie można mieć takiego stadionu, wielkich transferów i grać na sztucznym boisku. Ryzyko kontuzji jest znacznie większe. Byłby to ogromny krok jakościowy, aby przyciągnąć zagranicznych zawodników. Ale to nie zależy ode mnie. Boisko Maracany nie jest w najlepszym stanie, ale rozumiem, że gra tam inna drużyna (...) Naturalne boiska, niektóre mi się bardziej podobają, inne mniej, ale przynajmniej są naturalne."
CZY MASZ AMBICJE POWROTU DO GRY W REPREZENTACJI HISZPANII?
"Jeśli chodzi o Mistrzostwa Świata, każdy zawodnik ma ambicję reprezentować swój kraj. Staram się cieszyć chwilą, jest to nowe doświadczenie i muszę korzystać zarówno z dobrych, jak i złych momentów. Nie myślę o 2026, o Mistrzostwach Świata."
PODOBIEŃSTWO FLAMENGO DO EUROPY
"Ta drużyna mogłaby rywalizować w La Liga. Poziom jest bardzo wysoki, z dużym zrozumieniem gry. Jest trener, który spędził dużo czasu w Europie, to ułatwia. Brasileirão ma wiele zespołów, które mogłyby rywalizować w La Liga lub Premier League. Nie tylko ze względu na jakość, ale też na rozumienie gry."
WYBÓR RIO I REZYGNACJA Z TURCJI
"Rio dla mnie i mojej rodziny było znacznie łatwiejsze do adaptacji. Język był łatwiejszy, jedzenie bardziej znane, klimat łatwiejszy. Wszystkie te rzeczy mogą wydawać się drobne, ale kiedy twoja żona jest w ciąży, ważne jest, aby czuła się komfortowo. A Flamengo to ogromny klub, ogromna publiczność, walczący o wszystko. Wszystko, co otacza klub, jest pozytywne. Zrezygnowałem z dużych pieniędzy, żeby tu być, ale najważniejsze było, aby otoczenie rodzinne było dobre. I znalazłem coś, co pozwala dawać z siebie wszystko."
WYSOKIE ZWYCIĘSTWO NAD VITÓRIĄ
"Wszystkie mecze są inne, traktujemy je wszystkie jak finał do końca roku. To prawda, że przeciwko Vitórii był to idealny mecz. Wszyscy napastnicy zdobyli bramki, graliśmy dobrze, nie straciliśmy goli. Ale kolejne mecze będą bardzo trudne. Mecze będą inne. A kiedy oczekiwania są tak duże, uważam, że może to być niebezpieczne. Dlatego wszystko będzie inne i będziemy musieli ciężko pracować, żeby zdobyć trzy punkty."
CO ZROBIŁO WRAŻENIE W KLUBIE?
"Po pierwsze, publiczność. Jestem im bardzo wdzięczny. Podczas prezentacji na Maracanie otrzymałem dużo czułości, której nie byłbym w stanie odwzajemnić. Po drugie, poziom klubu, zarówno zawodników, jak i infrastruktury. Widać, że to ogromny klub i jestem wdzięczny, że mogę tu być."
ADAPTACJA W RIO
"Współżycie jest bardzo dobre. To bardzo zgrana grupa. Pomimo trudności reprezentują Flamengo. Bardzo kompetentni."
POWÓD GRY WE FLAMENGO
"Prawdziwe pytanie brzmi: dlaczego nie? Dlaczego to zaskakuje ludzi? Hiszpańscy piłkarze, kiedy mają okazję grać w dużych klubach, zawsze są dobrzy. Kiedy otrzymałem zaproszenie od Flamengo, przyjąłem je z wielką przyjemnością. Szybko doszliśmy do porozumienia. To wielki klub, z niesamowitą publicznością, w Rio, z Maracaną. Wszystko, co otacza klub, jest pozytywne. Dlaczego nie miałbym przyjść do Flamengo?"
WSPÓŁPRACA NA BOISKU
"Myślę, że tak (że pomogło w wydajności). Nie jestem pewien, ale myślę, że tak. W końcu, kiedy znasz zawodnika, jego zalety i sposób zachowania na boisku, wiesz, czego oczekuje trener. Solidna formacja w środku bardzo pomaga w lepszej grze. Teraz, z lewej strony, Ayrton, Viña lub Alex bardzo mi pomagają. Mając Arrascaetę przed sobą albo Platę czy Bruno, poziom drużyny ułatwia lepsze wyniki. W stylu gry opartej na współpracy, łatwiej jest się dostosować mając takich zawodników. Konkurencja jest bardzo wysoka. Ale wszyscy musimy być gotowi. Grupa jest tak dobra, że adaptacja jest szybka."
RELACJA Z PUBLICZNOŚCIĄ
"To minimum, które obcokrajowiec powinien próbować zrobić, dostosować się do kultury kraju, klubu, ludzi. Lepiej rozumiem portugalski, mam nauczyciela. Robię wszystko, aby dostosować wszystko dla mojej żony. Jest w ciąży, wkrótce będziemy mieli kolejnego flamenguistę. I muszę dostosować się znacznie szybciej. Czułość, którą otrzymałem od kibiców na ulicach i w sieci, jest ogromna. Ludzie próbują mi pomagać i jestem bardzo wdzięczny wszystkim w Rio de Janeiro. Istnieje granica, która wpływa na wydajność na boisku. Ale jeśli w niedzielę zagram źle, nie wiem, czego się spodziewać. Ważne jest to jedność w dobrych momentach, a jeszcze bardziej w złych."