Sędzia wyjaśnia czerwoną kartkę Natana

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo zremisowało 1:1 wtorkowe pierwsze spotkanie 1/8 finału Copa Libertadores z Racingiem. W meczu pełnym kontrowersji i trzech anulowanych bramek, Rubro-Negro zakończył pojedynek z dwoma wyrzuconymi zawodnikami. W 80. minucie gry, Matheus Thuler otrzymał czerwoną kartkę po ostrym wejściu w nogi Lisandro Lópeza. Sytuacja rozgrzała grę, piłkarze rzucili się na siebie, a siedzący na ławce obrońca Natan również został ukarany czerwonym kartonikiem.

Sędzia spotkania, Alexis Herrera podsumował uzasadnienie dla czerwonej kartki Natana. Według arbitra, młody defensor go obraził, co umieścił w pomeczowym protokole: "Wykrzykiwanie słów i wykonywanie gestów obraźliwych w stronę arbitra, typu sędzia synu s***."

Po końcowym gwizdku arbitra, Bruno Henrique udzielił wywiadu i skrytykował pracę Alexisa Herrery. Napastnik Flamengo zakwestionował wyrzucenie Matheusa Thulera, który początkowo otrzymał tylko żółtą kartkę, jednak po sprawdzeniu VAR, wenezuelski sędzia zmienił swoją decyzję i pokazał czerwony kolor.

"Lisandro powiedział, że to faul na żółtą kartkę. VAR służy do konsultacji, a decyzja zapada na boisku. Nie da się tego zrozumieć. Sędzia przyznał żółtą kartkę, VAR nie miał powodu, aby go wzywać. To była normalna sytuacja, szkoda, że tak się skończyła. Ale drużynie należy pogratulować meczu. Mamy jeszcze 90 minut na awansować." - zakończył Bruno Henrique.

Wraz z czerwonymi kartkami Matheusa Thulera i Natana, opcje obrony są ograniczone na rewanż. Na razie dostępnymi obrońcami są Gustavo Henrique, Léo Pereira oraz młodzi Gabriel Noga i Otávio, ponieważ Rodrigo Caio nadal wraca do zdrowia po kontuzji i jego występ jest wątpliwy.

iconautor: MentiX

icon 25.11.2020

icon15:17

iconźródło: colunadoflamengo.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy