Skrót meczu Flamengo 2:3 Lanús

Rozmiar tekstu: A A A

W nocy z czwartku na piątek Flamengo przegrało po dogrywce 2:3 z Lanús na stadionie Maracanã i straciło szansę na zdobycie tytułu Recopa Sudamericana. Mimo odrobienia strat i odwrócenia losów rywalizacji w regulaminowym czasie gry, o końcowym rozstrzygnięciu zadecydowały indywidualne błędy w defensywie gospodarzy.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Mecz od początku toczył się pod dyktando Flamengo. Choć Lanús spróbował narzucić presję w pierwszych minutach, to zespół z Rio de Janeiro szybko przejął kontrolę nad piłką i zaczął spychać rywali do obrony. Najbliżej otwarcia wyniku był Jorge Carrascal, który najpierw potężnym strzałem z dystansu zmusił Nahuela Losadę do znakomitej interwencji, a chwilę później nie wykorzystał dobitki z pola karnego. Swoją okazję miał także Gonzalo Plata po dynamicznym rajdzie przez pół boiska.

Paradoksalnie to Lanús objął prowadzenie. Kuriozalny błąd Ayrtona Lucasa i Agustína Rossiego, który po niedokładnym podaniu poślizgnął się przy próbie przyjęcia piłki, wykorzystał Rodrigo Castillo. Napastnik przejął futbolówkę i strzałem do pustej bramki dał gościom prowadzenie 1:0. Flamengo odpowiedziało jeszcze przed przerwą. Po dośrodkowaniu Guillermo Vareli i zagraniu ręką Ramiro Carrery sędzia podyktował rzut karny, który Giorgian de Arrascaeta pewnie zamienił na gola.

Po zmianie stron gospodarze długo bili głową w mur. Lanús bronił się głęboko i skutecznie rozbijał ataki rywali. Impuls dało wejście Jorginho. To on uporządkował rozegranie i rozpoczął akcję, po której Arrascaeta został sfaulowany w polu karnym. Sam poszkodowany nie podszedł do piłki, a jedenastkę wykorzystał Jorginho, doprowadzając do dogrywki. W doliczonym czasie gry Éverton Cebolinha mógł przechylić szalę zwycięstwa na stronę Flamengo, lecz Losada ponownie uratował swój zespół.

Dogrywka przez długi czas przebiegała pod znakiem naporu gospodarzy. Flamengo utrzymywało wysoką intensywność i zamknęło rywali na ich połowie, jednak nie potrafiło znaleźć decydującego uderzenia. W drugiej części dodatkowego czasu gry zaczęło być widać zmęczenie po stronie brazylijskiego zespołu. W 12. minucie po rzucie rożnym José Canale uciekł spod krycia Lucasa Paquety i strzałem głową doprowadził do wyrównania, co przy wyniku dwumeczu dawało tytuł Argentyńczykom.

Chwilę później Flamengo rzuciło się do ataku, ale nadziało się na kontrę. Erick Pulgar przegrał pojedynek w środku pola, Dylan Aquino minął Agustína Rossiego i ustalił wynik spotkania na 3:2 dla Lanús. Maracanã zamilkło, a piłkarze gości mogli świętować zdobycie trofeum.

Dla Flamengo to kolejny cios w obecnym sezonie i drugi przegrany finał. Mimo momentów dobrej gry i dominacji w wielu fragmentach spotkania, o porażce przesądziły proste błędy indywidualne oraz nieskuteczność w kluczowych momentach meczu.

SKRÓT MECZU FLAMENGO 2:3 LANÚS

iconautor: MentiX

icon 27.02.2026

icon04:55

iconźródło: flamengo.com.pl

iconfoto: techtudo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy