Sprzeczka kończy mecz Red Bull Bragantino z Flamengo
Sprzeczka między zawodnikami zakończyła mecz Red Bull Bragantino z Flamengo w nocy z czwartku na piątek na stadionie Cícero de Souza Marques w Bragança Paulista w ramach 9. kolejki Campeonato Brasileiro. Nikt nie został ukarany kartką przez sędziego.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Nieporozumienie zaczęło się, gdy Vinicinho podniósł piłkę, aby oddać ją sędziemu Fernando Antonio Mendesowi kilka sekund przed końcem meczu. Nie spodobało się to Nicolásowi de la Cruzowi, który odepchnął napastnika, po czym ten się oddalił. Urugwajczyk ruszył za nim, a kilku bardziej doświadczonych piłkarzy Flamengo próbowało uspokoić sytuację. Członek sztabu szkoleniowego gospodarzy stanął w obronie Vinicinia i zaczął popychać pomocnika Flamengo. Wtedy sytuacja zaczęła się eskalować. Na miejscu pojawili się ochroniarze zespołu z Rio de Janeiro, podczas gdy zawodnicy Red Bull Bragantino eskortowali kolegę do szatni.
Po meczu w strefie mieszanej stadionu bramkarz Agustín Rossi przedstawił swoją wersję wydarzeń. Gabriel z Bragantino również zabrał głos.
"Nie próbował, on (asystent) uderzył łokciem De la Cruza i dlatego zareagowałem. Nie jestem osobą, która reaguje, ale kiedy trzeba, trzeba stanąć w obronie kolegów." - powiedział bramkarz Flamengo.
"Niektórzy zawodnicy Flamengo byli oburzeni tym, że Vinicinho stanął na piłce i ją przytrzymał. Uważam, że to część futbolu. Wiemy, że trzeba grać poważnie, ale to jest mecz piłkarski. Już rozmawialiśmy z bardziej doświadczonymi zawodnikami Flamengo." - powiedział piłkarz drużyny gospodarzy.
Red Bull Bragantino wygrało 3:0 po golach Isidro Pitty, Gabriela i Lucasa Barbosy. Flamengo, które już na początku drugiej połowy straciło Ericka Pulgara po czerwonej kartce, przeżyło wieczór do zapomnienia.