Tabu Bragantino przełamane
Emocje przyszły dopiero w drugiej połowie, a Flamengo wygrało 2:1 z Red Bull Bragantino w nocy ze środy na czwartek na stadionie Cícero de Souza Marques w meczu 16. kolejki Campeonato Brasileiro. Po spokojniejszej pierwszej połowie gospodarze objęli prowadzenie tuż po przerwie, kiedy błyskawicznie trafił Lucas Barbosa. Drużyna z Rio de Janeiro zdołała jednak odrobić straty i odwrócić losy meczu dzięki dwóm obrońcom. Najpierw Léo Pereira wykorzystał stały fragment gry i doprowadził do remisu. W 84. minucie Wesley zdobył decydującego gola po efektownej akcji Matíasa Viñy, zapewniając Flamengo zwycięstwo - być może w swoim pożegnalnym występie w koszulce Rubro-Negro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
SYTUACJA W TABELI
Flamengo utrzymuje się na drugim miejscu w tabeli Campeonato Brasileiro, mając na koncie 33 punkty. Cruzeiro, które potknęło się w tej kolejce i zremisowało z Corinthians, ma punkt więcej - 34. Red Bull Bragantino spada o jedno miejsce i jest czwarty z dorobkiem 27 punktów. Palmeiras, również z 27 punktami, zajmuje trzecie miejsce. Warto dodać, że Rubro-Negro mają jeden mecz zaległy, a Verdão aż dwa.
NASTĘPNE MECZE
Drużyny wrócą do gry w najbliższy weekend. W sobotę Red Bull Bragantino zagra na wyjeździe z Fortalezą na stadionie Castelão. Flamengo natomiast podejmie Atlético Mineiro na stadionie Maracanã w nocy z niedzieli na poniedziałek.
KONIEC ZŁEJ PASSY
Flamengo przerwało niekorzystną serię dzięki tej wygranej. Od powrotu Red Bull Bragantino do najwyższej ligi i zmiany nazwy w 2020 roku, Rubro-Negro nie potrafili ich pokonać w Bragança Paulista. W pięciu dotychczasowych meczach padły dwa zwycięstwa gospodarzy i trzy remisy. Wszystkie te spotkania rozegrano na stadionie Nabi Abi Chedid. Tym razem zespoły zmierzyły się po raz pierwszy na stadionie Cícero de Souza Marques.
PIERWSZA POŁOWA
W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele. Red Bull Bragantino zaczął bardzo dobrze, mocno naciskając i tworząc dogodne sytuacje, ale nie utrzymał tempa. Z czasem Flamengo zaczęło dominować w posiadaniu piłki, długo ją rozgrywając i szukając wolnych przestrzeni, jednak bez większego zagrożenia. Drużyna Filipe Luísa stworzyła niewiele groźnych okazji, a do tego popełniała sporo błędów przy wyprowadzaniu piłki, co pozwalało gospodarzom na kontrataki. Najlepszą okazję miał Jhon Jhon, który świetnie uderzył z rzutu wolnego, ale Agustín Rossi popisał się znakomitą obroną, wyciągając piłkę zmierzającą w samo okienko.
DRUGA POŁOWA
Po przerwie mecz zmienił się nie do poznania. Red Bull Bragantino szybko objął prowadzenie, tuż po wznowieniu gry Lucas Barbosa wykończył dobrze rozegraną akcję. Flamengo miało problemy z przebiciem się przez defensywę rywala, ale gospodarze z czasem przestali stwarzać zagrożenie. Rubro-Negro zaczęli się lepiej poruszać i szukać okazji. Zmiany Filipe Luísa przyniosły efekty, w 76. minucie Léo Pereira wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego od Giorgiana de Arrascaety i głową doprowadził do remisu. Goście nadal nie stwarzali wielu klarownych sytuacji, a Cleiton miał niewiele pracy, jednak w 84. minucie Wesley rozstrzygnął losy meczu. Po świetnej akcji Matíasa Viñy, który podał do Wallace Yana, ten zagrał do Wesleya, a prawy obrońca pewnym strzałem zapewnił zwycięstwo Flamengo.
POŻEGNALNY GOL?
Wesley jest bliski transferu do Romy. Wystąpił w pierwszym składzie Flamengo z powodu braków kadrowych, mimo że w ostatnim klasyku z Fluminense był tylko rezerwowym. Choć nie zagrał najlepszego meczu i zaliczył kilka nieudanych dośrodkowań, to właśnie on przesądził o zwycięstwie, możliwe że na pożegnanie z klubem.
Prawy obrońca uzgodnił już warunki pięcioletniego kontraktu z Romą i jest gotowy do wyjazdu. Flamengo jednak zwleka z finalizacją, czekając na znalezienie następcy. Sprawa powinna się rozstrzygnąć jeszcze w tym tygodniu.
RED BULL BRAGANTINO 1:2 FLAMENGO - 16. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO
STADION: Cicero de Souza Marques w Bragança Paulista (SP).
ARBITER: Davi De Oliveira Lacerda (ES).
ASYSTENCI: Rafaela da Silva Alves (RS), Douglas Pagung (ES).
VAR: Caio Max Augusto Vieira (GO).
ŻÓŁTE KARTKI: Jorginho, Léo Pereira, Evertton Araújo, Wesley, Pedro (FLA).
BRAMKI: 46' Lucas Barbosa (1:0), 66' Léo Pereira (1:1), 85' Wesley (1:2).
RED BULL BRAGANTINO: Cleiton; Andrés Hurtado, Pedro Henrique (46' Eduardo Santos; 80' Gustavo Marques), Guzmán, Guilherme; Gabriel, Eric Ramires (68' Praxedes), Jhon Jhon; Lucas Barbosa (80' Fabinho), Sasha (68' Isidro Pitta), Henry Mosquera (26' Vinicinho). TRENER: Fernando Seabra.
FLAMENGO: Rossi; Wesley, Léo Ortiz, Léo Pereira, Varela (62' Viña); Evertton Araújo, Jorginho, Arrascaeta; Luiz Araújo (62' Wallace Yan), Bruno Henrique, Pedro (88' Juninho). TRENER: Filipe Luís.