Teraz czas na maksymalną siłę

Rozmiar tekstu: A A A

Czas eksperymentów minął. Po rozpoczęciu oscylacji i ciągłych zmian w Campeonato Brasileiro, Domènec Torrent rozpoczyna przygotowania do debiutu w Copa Libertadores prowadząc Flamengo. Rotacja będzie trwała przez całą wyczerpującą sekwencję meczów, ale w czwartkowym meczu z Independiente de Valle, trener musi zaprezentować swoją najlepszą możliwą wersję Rubro-Negro, mając na uwadze turniej kontynentalny.

Wybory szkoleniowca w przegranym 0:3 meczu z Cearą dały już jasno do zrozumienia, że ​​spotkania w Copa Libertadores są priorytetem, do tego stopnia, że ​​Rodrigo Caio, Giorgian De Arrascaeta i Filipe Luís zostali oszczędzeni - termin, do którego rubro-negros nie byli przyzwyczajeni w zeszłym roku. Te ruchy kosztowały koniec passy czterech zwycięstw i fatalny występ. Oczekuje się, że Mengão wystąpią maksymalną dostępną siłą i zaprezentują ewolucję z poprzednich gier.

Od czasu przybycia do klubu nieco ponad miesiąc temu, Dome nie miał jeszcze w zwyczaju używania maksymalnej siły we wszystkich meczach, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, Jorge Jesusa. Kibice nawet nie wiedzą,jaka jest idealna jedenastka dla Hiszpana, jeśli taka istnieje, ale spotkanie z Independiente de Valle powinno dać taką wskazówkę, jaki skład wybierze na najważniejsze dotychczasowe pojedynki.

W dwóch meczach w Ekwadorze (z Independiente del Valle i Barcelona), Domènec Torrent nie będzie mógł liczyć na Diego Alvesa, który wciąż dochodzi do siebie po COVID-19 i kontuzji lewego ramienia oraz Pedro Rochę, który leczy uraz lewego uda. Dobra wiadomość jest taka, że ​​Bruno Henrique jest już zdrowy i gotowy do gry.

iconautor: MentiX

icon 15.09.2020

icon13:30

iconźródło: colunadoflamengo.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy