Tite celem protestów i wyzwisk kibiców

Rozmiar tekstu: A A A

Kibice Flamengo wciąż nie mogą przeżyć odpadnięcia drużyny z Copa Libertadores, które miało miejsce w nocy z czwartku na piątek przeciwko Peñarolowi w Urugwaju. Frustracja w dużej mierze spadła na trenera Tite, który podczas niedzielnego powrotu na stadion Maracanã usłyszał niewiele pozytywnych reakcji z trybun, mimo zwycięstwa 1:0 nad Athletico Paranaense.

Przed rozpoczęciem meczu, gdy skład Rubro-Negro został ogłoszony przez spikera, kibice wygwizdali i chórem przeklinali trenera Flamengo. Na trybunach pojawiły się także plakaty i transparenty domagające się jego odejścia.

Słabe występy Flamengo przeciwko Peñarolowi zakończyły szanse na czwarte mistrzostwo Copa Libertadores. W Campeonato Brasileiro możliwość zdobycia mistrzowskiego tytułu również wydaje się odległa. Najlepszym obrazem na horyzoncie jest Copa do Brasil, gdzie Rubro-Negro awansowali do półfinałów.

W trakcie meczu przeciwko Athletico Paranaense niezadowolenie kibiców zostało skierowane także w stronę zawodników. Na stadionie głośno rozbrzmiewały okrzyki: "drużyna bez honoru" i "żeby grać w Mengo, trzeba mieć zapał". Zarząd również nie został oszczędzony.

W końcówce spotkania nawet gol Gérsona, który dał zwycięstwo Rubro-Negro, nie uspokoił trybun. Gdy tylko zabrzmiał końcowy gwizdek, Tite opuścił stadion i udał się do szatni, wciąż słysząc wyzwiska i gwizdy kibiców.

iconautor: MentiX

icon 30.09.2024

icon07:38

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy