Tite i nowe Flamengo
Wygrana z Cruzeiro była przewidywalna nawet na stadionie Mineirão. Różnica w jakości technicznej na korzyść Flamengo była ogromna. Wystarczył trener, który nie przeszkadzał, ale z Tite było o wiele więcej.
Współpraca, którą trener zazwyczaj nawiązuje bardzo wcześnie ze swoimi zawodnikami, była widoczna już po minucie gry i stopniowo umacniała się, w miarę jak drużyna naturalnie opanowywała swoje ruchy. Wynik 2:0, ustalony jeszcze w pierwszej połowie, mógł zostać powiększony w drugiej, ale nowemu Flamengo brakło sił. To, co kibice aktualnego mistrza Copa Libertadores zobaczyli w debiucie Tite, wystarczy, aby przewidzieć nieograniczone wsparcie w niedzielnym klasyku z Vasco.
Botafogo przywróciło swój standard i nie otwiera drogi tym, którzy próbują go osiągnąć, ale nie ma wątpliwości, że Flamengo będzie miało bezpośredni awans do fazy grupowej przyszłorocznej edycji Copa Libertadores. W roku, w którym Rubro-Negro zamierzają bardziej niż kiedykolwiek wcześniej odnowić swoją drużynę, Tite jest kamieniem węgielnym tej pracy.