Tylko jeden mecz z Bayernem i wygrana Flamengo
Flamengo i Bayern Monachium zmierzą się w niedzielę na Hard Rock Stadium w Miami Gardens w walce o awans do ćwierćfinału Klubowych Mistrzostw Świata FIFA. W historii oba zespoły spotkały się tylko raz, a górą byli Rubro-Negro. Miało to miejsce w 1994 roku, a 20-letni wówczas Sávio przeciwstawił się faworyzowanym Niemcom i poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w Malezji.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Rubro-Negro zostali zaproszeni do udziału w Międzynarodowym Turnieju See. Po trzech meczach drużyna z Rio de Janeiro została mistrzem i otrzymała nagrodę w wysokości 20 tysięcy dolarów.
To spotkanie ma szczególne znaczenie dla Sávio. Napastnik został odkryty przez klub w latach 90. i podczas tamtego turnieju w Malezji przeżył swoją pierwszą międzynarodową podróż z zespołem seniorskim. "Anioł z Gávea", jak go czule nazywano, był podstawowym zawodnikiem tamtej drużyny, a mecz z Bayernem był jego pierwszym starciem z europejskim gigantem.
"Wiedzieliśmy, że Bayern to silna drużyna. Byli aktualnymi mistrzami Niemiec, ale nie mieli Jorginho, który był wtedy na mundialu z reprezentacją, oraz innego zawodnika, który również grał na mundialu. Ale to była dobra, mocna drużyna. Dla mnie, jako 20-latka, to była ogromna szansa. Chciałem po prostu grać. Nie obchodziło mnie, kto stoi po drugiej stronie." - skomentował były piłkarz.
Na otwarcie Flamengo zremisowało z reprezentacją Australii, a następnie wygrało 2:1 z Leeds United. Finał turnieju towarzyskiego odbył się właśnie przeciwko Bayernowi, a Rubro-Negro odnieśli zwycięstwo po odrobieniu strat. Mecz rozegrano na stadionie Shah Alam przy obecności 65 500 kibiców na trybunach.
Bayern otworzył wynik meczu w 18. minucie pierwszej połowy, gdy Jean-Pierre Papin wykorzystał rzut karny. Bramkarz Adriano popełnił faul, za który został ukarany czerwoną kartką. Mimo gry w osłabieniu Flamengo doprowadziło do wyrównania w 30. minucie po pięknym strzale z rzutu wolnego autorstwa Rogério Lourenço.
Rubro-Negro zapewnili sobie zwycięstwo, gdy Marquinhos wbiegł w pole karne, minął rywala i umieścił piłkę w siatce. W ostatniej minucie meczu Sávio, jeden z wyróżniających się zawodników spotkania, otrzymał podanie i w sytuacji sam na sam ustalił wynik na 3:1, przypieczętowując znakomity występ drużyny.
W jedynym dotychczasowym starciu z Bayernem Flamengo wystąpiło w tradycyjnym stroju: czerwono-czarnym. Co ciekawe, podobnie będzie podczas Klubowych Mistrzostw Świata, ponieważ Rubro-Negro zakończyli fazę grupową na pierwszym miejscu i będą gospodarzem spotkania.