Varela staje się priorytetem w obliczu oczekiwanej odejścia Wesleya
Z obawy przed możliwością utraty Wesleya podczas najbliższego okienka transferowego, Flamengo znalazło w Guillermo Vareli zaufanego zawodnika w tym sezonie. Ulubieniec Filipe Luísa, prawy obrońca stał się nawet defensywnym pomocnikiem w zwycięskim meczu z Palmeiras, a jego jakość i wszechstronność sprawiły, że stał się priorytetem w planach Rubro-Negro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Flamengo jest optymistycznie nastawione do rychłego porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu zawodnika. Pozostały jeszcze pewne szczegóły do ustalenia, ale klub zachowuje pewność, że niebawem sfinalizuje nową umowę. Obecna wygasa w grudniu, a sam gracz również wyraża chęć pozostania.
Z uwagi na to, że jego kontrakt wygasa za kilka miesięcy i jest uznawany za kluczowego piłkarza, Guillermo Varela przeskoczył innych w kolejce do przedłużenia kontraktu i stał się obecnie jedynym priorytetem klubu w tej kwestii. Wyprzedził nawet bardziej rozpoznawalne nazwiska, takie jak Giorgian de Arrascaeta, Pedro czy Agustín Rossi.
Guillermo Varela wystąpił już w trzech różnych pozycjach w 2025 roku. Oprócz gry na prawej obronie i w środku pola, zagrał także jako lewy obrońca, gdy trener nie miał alternatyw na tę pozycję. Po dobrej grze jako defensywny pomocnik był chwalony nawet przez kolegów z zespołu w mediach społecznościowych. Wewnątrz klubu podkreślane są także jego cechy przywódcze, mimo że Urugwajczyk ma raczej spokojny charakter.
Flamengo wie już, że istnieje duże prawdopodobieństwo utraty Wesleya w nadchodzącym oknie transferowym. Klub oczekuje ofert z europejskich klubów w wysokości od 35 do 40 milionów euro. Dlatego, jeśli nie uda się znaleźć odpowiedniego zastępstwa, Guillermo Varela byłby jedynym zawodnikiem na tej pozycji do końca roku.
"Trenuję i przygotowuję się do gry. Decyzja należy do trenera. Muszę dobrze trenować, by być gotowym, gdy nadejdzie moja kolej. Drugą opcją na pozycji pomocnika byłem ja, już wcześniej trenowałem tam i byłem gotowy zagrać." - powiedział Guillermo Varela po meczu na Allianz Parque.
Urugwajczyk ma na koncie 21 spotkań w tym sezonie, z czego 16 w pierwszym składzie. Zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę - oba miały miejsce w meczu przeciwko Botafogo-PB w Copa do Brasil.
"Co za zawodnik z tego Vareli, co za mecz rozegrał, to prawdziwa przyjemność mieć go w drużynie. To wyjątkowy facet, po tym wszystkim, co przeszedł, pokazuje niesamowitą formę. Myślę o piłkarzu we wszystkich fazach i detalach gry i według mnie Léo (Ortiz) ma jakość, by grać jako defensywny pomocnik, szczególnie gdy zespół gra głęboko. Ale są pewne szczegóły tej pozycji, których nie wykonuje tak dobrze jak Varela, jak może to robić Danilo czy inni zawodnicy. Dlatego uważam, że Varela może dać więcej. Zostawiłem czwórkę w linii, Danilo mógł grać na swojej naturalnej pozycji, czyli prawego obrońcy. Dwaj środkowi obrońcy grali znakomicie. Zdecydowałem się to utrzymać i dać drużynie dynamikę, której potrzebowała w środku pola. Varela naprawdę świetnie się spisał jako defensywny pomocnik. Wiedziałem o tym, bo już wcześniej o tym myśleliśmy, trenował tam, grał kilka minut w tym miejscu i wiedziałem, że może sobie poradzić. Cieszę się, że to się udało." - powiedział Filipe Luís po zwycięstwie nad Palmeiras.