Varela zrywa z łatką defensywnego prawego obrońcy
Spośród trzech powołanych Urugwajczyków z Flamengo na mecze reprezentacyjne, Guillermo Varela wraca do swojego kraju z nowym statusem: jest podstawowym zawodnikiem Rubro-Negro, odkąd przejął miejsce po Wesleym, sprzedanym do Romy. Nawet po głośnym transferze Emersona Royala, który grał w Milanie i kosztował 9 milionów euro, Urugwajczyk wygrywa wewnętrzną rywalizację o pozycję.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
U Filipe Luísa prawy obrońca skutecznie zrywa z łatką zawodnika nastawionego wyłącznie na defensywę. Odkąd trener objął pierwszy zespół w październiku zeszłego roku, Guillermo Varela ma już siedem bezpośrednich udziałów przy bramkach: dwa gole i pięć asyst. Obsłużył już Évertona Cebolinhę, Évertona Araújo, Michaela, Pedro i Samuela Lino.
UDZIAŁY GUILLERMO VARELI PRZY BRAMKACH
• Criciúma 0:3 Flamengo - 1 gol
• Flamengo 4:2 Botafogo-PB - 1 gol i 1 asysta
• Flamengo 5:0 Fortaleza - 2 asysty
• Inter 1:3 Flamengo - 1 asysta
• Flamengo 8:0 Vitória - 1 asysta
Łatka defensywnego zawodnika sprzed ery Filipe Luísa sięgnęła nawet selekcjonera reprezentacji Urugwaju, Marcelo Bielsę i o mało nie sprawiła, że prawy obrońca nie pojechał na ubiegłoroczną Copa América w Stanach Zjednoczonych.
"O mało nie wypadłem z Copa América. Jednym z powodów było to, że inny trener, który tu pracował (w 2024 roku Flamengo prowadził Tite - przyp. red.), stawiał na defensywę i nie pozwalał mi wychodzić skrzydłem, żeby zostawić naszego skrzydłowego w sytuacji jeden na jednego. To była jedna z rzeczy, które powiedział mi Marcelo (Bielsa - przyp. red): "Nie atakujesz. Ja potrzebuję bocznych obrońców, którzy atakują, a jeśli nie dajesz mi tego, co najbardziej cenię u bocznego obrońcy, to po co mam cię zabierać?". Więc to, czego on ode mnie oczekiwał, to właśnie pomysł obecnego trenera (Filipe Luísa - przyp. red.), który pozwala mi robić to, co lubię. Zdecydowanie wolę atakować niż bronić. Myślę, że dziś wszyscy jesteśmy szczęśliwi." - powiedział Guillermo Varela w wywiadzie dla Urugwajskiej Federacji Piłkarskiej.
Guillermo Varela umacnia się także jako podstawowy zawodnik w swojej reprezentacji: w ostatnich dziesięciu meczach tylko trzy razy nie znalazł się w wyjściowym składzie. Powołany razem z Giorgianem de Arrascaetą i Matíasem Viñą, w czwartek zmierzy się z Peru na stadionie Centenário w Montevideo w przedostatniej kolejce eliminacji. Urugwaj, który zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 24 punktów, potrzebuje tylko remisu, aby matematycznie przypieczętować już niemal pewny awans na Mistrzostwa Świata 2026.