Vinícius Júnior zadowolony z bramek
Vinícius Júnior jest bardzo młody, ale już stawiane są wobec niego ogromne oczekiwania. Od czasów gry w zespołach młodzieżowych zawsze wyróżniał się bramkami i świetnymi występami. Kiedy awansował do pierwszego zespołu, kibice z niecierpliwością czekali na dzień, w którym młody zawodnik wykona spektakl godny oczekiwaniom. Jednak ze spokojem i uznaniem sztab szkoleniowy stopniowo wprowadzał 17-latka, aby zapewnić mu zaufanie i aklimatyzację w profesjonalnej piłce.
Jego debiut miał miejsce na zatłoczonej Maracanie w pierwszej kolejce Campeonato Brasileiro przeciwko Atlético Mineiro. Spędził na boisku tylko kilka minut, a gra skończyła się remisem 1:1. Prawie miesiąc później przeciwko Avaí, Vinícius po raz pierwszy wystąpił w wyjściowym składzie. W spotkaniu z Palestino w Copa Sudamericana zdobył swoją pierwszą bramkę w profesjonalnej karierze. W sobotnim wygranym meczu z Atlético Goianiense zdobył swoje dwa pierwsze gole w Brasileirão i zapewnił Flamengo ważne zwycięstwo.
Mimo pochwał, skromny Vinícius Júnior nie przypisuje sobie laur zwycięstwa i podziękował kolegom z zespołu oraz sztabowi szkoleniowemu za wsparcie.
"Jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony. Cały zespół walczył do końca i dziś udało mi się pomóc drużynie zdobywając bramki. Wszyscy w zespole dają mi pewność siebie. Zyskuje także pewność dzięki grze, ale wiem, że jeszcze wiele może być lepiej. Pracuję ciężko w Ninho do Urubu i cieszę się, że dziś udało mi się pomóc zespołowi." - powiedział Vinícius Júnior.
Po bramkach, co dalej? W środę Flamengo czeka rewanżowy półfinałowy mecz Copa do Brasil z Botafogo, a dzięki swojemu dobremu występowi z Dragão, Vinícius Júnior ma spore szanse na występ. Sam zawodnik hamuje optymizm i nie wie, czy zagra.
"Zdobyliśmy zaufanie fanów. Zespół nie wygrał kilku ostatnich meczów, mimo, że grał dobrze, ale dziś w końcu zdobyliśmy trzy punkty. Teraz musimy myśleć o Botafogo. Ale najpierw musimy trochę po świętować ten wynik i dobrą grę. Kto zagra w środę zależy od trenera, to on wybierze najlepiej dla zespołu." - zakończył.