Wciąż bez zwycięstwa...

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo i Internacional zremisowały 1:1 w środowy wieczór na stadionie Maracanã w 2. kolejce Campeonato Brasileiro. Colorado objęło prowadzenie po pięknym golu Rafaela Borré w doliczonym czasie pierwszej połowy, ale Giorgian de Arrascaeta wyrównał, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul Alexandro Bernabéiego na Guillermo Vareli. Rubro-Negro naciskali do samego końca, lecz nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki, notując czwarty mecz z rzędu bez wygranej i schodząc z boiska przy gwizdach i protestach kibiców. Lucas Paquetá rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie po raz pierwszy od powrotu do klubu i został zmieniony w 64. minucie meczu.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

SERIA BEZ ZWYCIĘSTWA I PRESJA

Remis z Internacionalem był czwartym kolejnym meczem Flamengo bez wygranej. Co prawda przerwał serię trzech porażek, ale nie spełnił oczekiwań kibiców. Po końcowym gwizdku oraz podczas schodzenia do szatni rozległy się gwizdy, a z trybun słychać było okrzyki: "To nie jest łatwe, żeby grać w Mengão, trzeba mieć zaangażowanie".

SYTUACJA W TABELI

Po remisie Flamengo i Internacional zdobyły swój pierwszy punkt w Brasileirão. Rubro-Negro zajmują 12. miejsce, a Colorado jest 14.

PIERWSZA POŁOWA

Mecz miał spokojne tempo, bez wyraźnej dominacji którejkolwiek ze stron. Flamengo częściej utrzymywało się przy piłce i budowało akcje podaniami, natomiast Internacional bronił się głęboko, często w linii pięciu obrońców, nastawiając się na kontrataki. Pierwszy groźny strzał padł dopiero w 16. minucie, gdy Johan Carbonero ruszył po błędzie Flamengo, minął obrońców i uderzył tuż obok słupka Agustína Rossiego. Niedługo potem Paulinho spróbował podobnie, ale jego uderzenie było niecelne. Najgroźniejszą okazję Flamengo miał Lucas Paquetá, którego strzał z pola karnego obronił Sergio Rochet.

Najlepsza szansa gospodarzy pojawiła się około 40. minuty. Giorgian de Arrascaeta przyjął dośrodkowanie Alexa Sandro niemal w polu bramkowym i uderzył, lecz Victor Gabriel zdołał zablokować strzał. Gdy presja Flamengo rosła, Internacional objął prowadzenie po błyskawicznej kontrze. Po zamieszaniu w środku pola Ronaldo odebrał piłkę i podał do Alana Patricka, który natychmiast uruchomił Johana Carbonero. Rafael Borré pobiegł prawą stroną, otrzymał podanie, zwiódł Léo Ortiza i pokonał Agustína Rossiego tuż przed przerwą. Jeszcze przed zejściem do szatni Bruno Henrique oddał strzał głową, ale Sergio Rochet obronił.

DRUGA POŁOWA

Nie minęła minuta, a Johan Carbonero znów zmusił Agustína Rossiego do świetnej interwencji po strzale z prawej strony. Flamengo szybko odpowiedziało, mając na boisku Guillermo Varelę i Pedro. Po błędzie Victora Gabriela Giorgian de Arrascaeta dostał podanie od Évertona Cebolinhy w polu karnym i mocno dośrodkował, lecz piłka przeleciała przez całe pole karne. Tempo było znacznie wyższe niż w pierwszej połowie. Johan Carbonero ponownie sprawdził Agustína Rossiego, a Lucas Paquetá zmarnował znakomitą okazję po strzale głową.

Nacisk Flamengo przyniósł efekt w 66. minucie. Alexandro Bernabéi zbyt długo zwlekał z wybiciem piłki, Guillermo Varela go uprzedził i Argentyńczyk popełnił faul w polu karnym. Giorgian de Arrascaeta pewnie wykorzystał "jedenastkę" i wyrównał. Braian Aguirre i Jorge Carrascal mieli jeszcze po jednej okazji, lecz zatrzymali ich bramkarze Agustín Rossi i Sergio Rochet. Później Internacional jeszcze bardziej się cofnął i wytrzymał napór Flamengo do końca meczu. Wynik wywołał niezadowolenie kibiców, którzy dawali upust frustracji na trybunach Maracany.

NASTĘPNE MECZE

Flamengo zagra w nocy z soboty na niedzielę z Sampaio Corrêą na Maracanie w ramach 6. kolejki Campeonato Carioca. Rubro-Negro muszą wygrać i liczyć na potknięcie Boavisty lub Madureiry albo najwyżej remis Nova Iguaçu, by uniknąć gry w grupie walczącej o utrzymanie. W Brasileirão podopieczni trenera Filipe Luísa zmierzą się z Vitórią na stadionie Barradão w nocy z wtorku na środę.

Internacional zagra w niedzielę z São Luiz w ćwierćfinale Campeonato Gaucho. W lidze natomiast podejmie Palmeiras w Beira-Rio w nocy z czwartku na piątek.

FLAMENGO 1:1 INTERNACIONAL - 2. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO

STADION: Maracanã w Rio de Janeiro (RJ).
WIDZÓW: 56.421.
ARBITER: Rodrigo Jose Pereira de Lima (PE).
ASYSTENCI: Alessandro Alvaro Rocha de Matos (BA), Eduardo Goncalves da Cruz (MS).
VAR: Caio Max Augusto Vieira (GO).
ŻÓŁTE KARTKI: Lucas Paquetá, De La Cruz, Varela, Samuel Lino (FLA); Ronaldo, Vitinho (INT).
BRAMKI: 45+2' Borré (0:1), 68' Arrascaeta (1:1).

FLAMENGO: Rossi; Royal (46' Varela), Léo Ortiz, Léo Pereira, Alex Sandro; Erick Pulgar, De La Cruz (73' Evertton Araújo), Arrascaeta; Lucas Paquetá (64' Carrascal), Éverton Cebolinha (64' Samuel Lino), Bruno Henrique (46' Pedro). TRENER: Filipe Luís.

INTERNACIONAL: Rochet; Bruno Gomes, Mercado (81' Felix Torres), Victor Gabriel, Bernabéi; Ronaldo (57' Bruno Henrique), Paulinho, Alan Patrick; Vitinho (57' Braian Aguirre), Rafael Borré (86' Alerrandro), Carbonero (86' Thiago Maia).TRENER: Paulo Pezzolano.

iconautor: MentiX

icon 05.02.2026

icon01:05

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy