Z Vasco, Flamengo zdobyło aż 80% możliwych punktów

Rozmiar tekstu: A A A

Sobotnie zwycięstwo Flamengo nad Vasco w pierwszym półfinale Campeonato Carioca to coś znacznie więcej niż tylko solidny krok w stronę finału. To kolejny akt dominacji, który Rubro-Negro od lat niepodzielnie roztaczają nad swoim odwiecznym rywalem. To triumf, który nie tylko przybliża ekipę z Gávea do kolejnego trofeum, ale też dobitnie przypomina, kto rządzi w Rio. Flamengo nie wygrywa z Vasco - Flamengo dyktuje warunki, pisze scenariusz i odbiera Cruzmaltinos resztki nadziei.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Statystyki nie kłamią. Spośród ostatnich 20 Clássico dos Milhões, Flamengo zgarnęło aż 80% możliwych punktów. To hegemonia, której Vasco nie potrafi przerwać, choćby nie wiem co. Z tych 20 spotkań Flamengo wygrało 15, trzy zakończyły się remisami, a Vasco zdołało urwać zaledwie dwa zwycięstwa. Bilans punktowy? Miażdżące 48 na 60 możliwych. A bilans bramkowy to już czysta przepaść - 41 do 17 na korzyść Rubro-Negro. Każdy kolejny mecz tylko powiększa tę przepaść.

Korzenie tej dominacji sięgają 2019 roku. To właśnie wtedy, w drugim meczu finału Campeonato Carioca, Flamengo pokonało Vasco 2:0, zgarniając mistrzostwo i zaczynając erę absolutnej przewagi. Od tamtej pory te dwie ekipy spotykają się wyłącznie w Campeonato Brasileiro i Campeonato Carioca - w Copa do Brasil czy Copa Libertadores los trzyma je osobno. Ale i bez tego "freguesia" (czyli sportowa niewola jednej drużyny wobec drugiej) kwitnie w najlepsze.

A im dalej spojrzeć, tym gorzej dla Vasco. Jeśli rozszerzymy tę analizę do 30 ostatnich meczów, Flamengo nie tylko wygrywa na boisku, ale też zapisuje się w historii jako autor jednej z najbardziej jednostronnych rywalizacji w całym brazylijskim futbolu. Już przed sobotnią wygraną ta konfrontacja uchodziła za symbol dominacji - a teraz? Teraz Rubro-Negro tylko dołożyli kolejny rozdział do tej księgi upokorzeń.

I choć liczby nie pozostawiają złudzeń, to największe emocje dopiero przed nami. Już w najbliższą sobotę Flamengo i Vasco znów staną naprzeciw siebie, tym razem na legendarnej Maracanie. Stawka? Awans do finału. Przewaga? Całkowicie po stronie Flamengo. Jako triumfator Taça Guanabara, Rubro-Negro mają komfort remisu w dwumeczu. Co więcej, po wygranej 1:0 na stadionie Nilton Santos, Flamengo może nawet przegrać różnicą jednej bramki - i tak przejdą dalej.

Historia, forma, statystyki i psychologiczna przewaga są po stronie Flamengo. Ale to wciąż Clássico dos Milhões - tu nie gra się tylko o wynik, tu gra się o honor, dumę i panowanie w Rio. I właśnie dlatego sobotnie starcie zapowiada się jak kolejny rozdział futbolowej telenoweli pełnej napięcia, emocji i nieuchronnej dramaturgii.

iconautor: MentiX

icon 02.03.2025

icon18:14

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy