Z powodu grypy Braz leci do Lizbony dopiero w sobotę

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo będzie miał jednodniową nieobecność na misji powrotu z Portugalii z trenerem. Z powodu grypy, wiceprezydent Rubro-Negro ds. piłki nożnej, Marcos Braz nie będzie towarzyszył dyrektorowi wykonawczemu Bruno Spindelowi, dyrektorowi wykonawczemu. Do Lizbony poleci sam w sobotę lotem bezpośrednim.

Spindel wyleci do Portugalii w piątek wieczorem. Zatrzyma się w São Paulo i przyleci do Lizbony w porze lunchu. Duet dyrektorów ma zaplanowane spotkanie z selekcjonerem reprezentacji Polski, Paulo Sousą, a także porozmawia z Jorge Jesusem, który ma ważny kontrakt z Benfiką.

Na radarze są także inni Portugalczycy: Carlos Carvalhal i Paulo Fonseca. Pierwsza ma klauzulę odejścia jako przeszkodę, podczas gdy Fonseca, inny wysoko oceniany kandydat, jest postrzegany jako drogi szkoleniowiec.

W czwartek, podczas zaprzysiężenia Rodolfo Landima, ponownie wybranego prezydenta Flamengo, Braz wypowiadając się odnośnie nowego trenera, powiedział, że będzie pasował do tego, co klub zbudował w ostatnich sezonach.

"Mamy już ustalony harmonogram, nie dlatego, że to plan A, B czy C. Ze względu na logistykę. Jeśli nie wrócę (przed świętami - przyp. red.), umrę w domu. Mamy pięć lub sześć dni, żeby zrobić to dobrze. Nie zostaniemy tylko w Lizbonie, będziemy podróżować. Mamy cel i planowanie. Zróbmy to ostrożnie, spokojnie, nawet jeśli na to zatrudnienie zostanie nałożona dodatkowa siła. Chcemy wybrać trenera jak najszybciej, ale ze spokojem i pewnością. Nie ma wątpliwości, że Flamengo zatrudni profesjonalistę dorównującego Flamengo i zdobędzie tytuły, które zdobyliśmy w ostatnich trzech latach". - powiedział Braz.

iconautor: MentiX

icon 17.12.2021

icon19:37

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy