Zamieszki po końcowym gwizdku

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwszy finał Fla-Flu w Campeonato Carioca zakończył się gorącym i remisowym wynikiem 1:1. Wynik spotkania otworzył Gabriel Barbosa, a trafienie Abela Hernándeza sprawiło, że kwestia mistrzostwa stanowego jest otwarta i zostanie rozstrzygnięta w przyszłotygodniowym rewanżu, także na stadionie Maracanã. W przypadku kolejnego remisu, o tytule decydować będzie seria rzutów karnych.

Po końcowym gwizdku arbitra, napastnik Fred z Fluminense i prezydent Mario Bittencourt pokłócili się z przedstawicielami Rubro-Negro. Od opuszczenia boiska do wejścia do szatni obaj wyrażali obraźliwe słowa w stronę pracowników Rubro-Negro, głównie w kierunku dyrektora ds. zewnętrznych Cacau Cotty i dyrektora wykonawczego piłki nożnej Bruno Spindela.

"Chodź tu, wysadzę cię w powietrze". Chodź tu, cholera! - krzyknął Fred.

"Jest tu mężczyzna. Pieprz się...". - odparł Mario przy wejściu do szatni.

Na obrazach z transmisji nie można było zidentyfikować, do kogo adresowane były te odpowiedzi. Wiceprezydent Flamengo ds. piłki nożnej, Marcos Braz podążał za sceną. Atmosfera również się rozgrzała, gdy goście wyszli i nastąpiło nowe zamieszanie. Według doniesień gość Rubro-Negro rzucił butelkę alkoholu żelowego w kierunku pracowników Tricolor.

iconautor: MentiX

icon 16.05.2021

icon13:56

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy