Zarząd Flamengo rozważa ukaranie Wallace Yana grzywną

Rozmiar tekstu: A A A

Zarząd Flamengo rozważa ukaranie Wallace Yana, który otrzymał czerwoną kartkę po zaledwie 10 minutach gry w niedzielnym, przegranym 0:1 meczu z Bahią. Napastnik nie otrzymywał ostatnio wielu szans na grę, wszedł na boisko w drugiej połowie na Casa de Apostas Arena Fonte Nova i szybko wyleciał z boiska.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Flamengo ocenia, czy ukarać zawodnika grzywną potrąconą z pensji, czy ograniczyć się jedynie do upomnienia. Pewne jest, że Wallace Yan zostanie wezwany przez José Boto i Filipe Luísa na rozmowę podczas środowego powrotu zespołu do treningów w Ninho do Urubu.

Zawodnicy Flamengo otrzymali dwa dni wolnego po powrocie do Rio de Janeiro w poniedziałkowy poranek. Z powodu przerwy na mecze reprezentacyjne zespół odpocznie, zanim rozpocznie przygotowania do klasyku z Botafogo, który odbędzie się 15 października na stadionie Nílton Santos.

Wallace Yan zastąpił Giorgiana de Arrascaetę w 68. minucie spotkania, a niedługo potem pokłócił się z obrońcą Gilberto, próbując przeszkodzić mu przy wyrzucie z autu. W 75. minucie został ukarany żółtą kartką za ostre protesty wobec sędziego technicznego. Jorginho próbował uspokoić młodszego kolegę, ale sytuacja się zaogniła. W 78. minucie Wallace uderzył Gilberto ręką w twarz, otrzymał drugą żółtą kartkę i został wyrzucony z boiska.

Mecz przerwał 20-dniową przerwę napastnika od gry, który jednak nie wykorzystał swojej szansy. Po spotkaniu trener Filipe Luís określił jego zachowanie jako poważny błąd, jednak powstrzymał się od ostrych słów wobec młodego zawodnika.

iconautor: MentiX

icon 07.10.2025

icon07:07

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy