Zarząd Flamengo widzi ewolucję w pracy Paulo Sousy
Porażka z Atlético Mineiro w Supercopa do Brasil po serii rzutów karnych nie sprawiła, że za kulisami Flamengo było gorąco, mimo że grupa około 15 kibiców protestowała, gdy drużyna wróciła do Rio de Janeiro. Przeciwnie. Wewnętrzne zrozumienie jest takie, że Paulo Sousa, nawet mając niewiele czasu pracy, zdołał sprawić, że gra zespołu ewoluuje, jeśli porównamy ją z występami pod koniec ubiegłego sezonu.
Departament Piłki Nożnej oczywiście nie był zadowolony z porażki po serii jedenastek, ale na posiedzeniu Rady Piłki Nożnej, które odbyło się w poniedziałek wieczorem, wszyscy rozumieli, że porażka po rzutach karnych nie może zmazać "dobrej strony" Flamengo przeciwko Galo.
Zdaniem zarządu, w regulaminowych 90 minutach gry, zespół spisywał się dobrze taktycznie i technicznie. Fizycznie nadal potrzebuje ewolucji, ponieważ niektórzy gracze nie osiągnęli jest stuprocentowej formy lub nie gali przez cały mecz w tym sezonie, jak David Luiz, Éverton Ribeiro i Bruno Henrique.
Innymi słowy, nie ma mowy o „"polowaniu na czarownice", ani o wątpieniu w pracę wykonaną przez Paulo Sousę i jego sztab szkoleniowy. Teraz nadszedł moment, aby jeszcze bardziej wesprzeć portugalskiego trenera, który już na konferencjach prasowych dał jasno do zrozumienia, że chce widzieć w kadrze więcej "woli i pragnienia zwycięstwa".
Po porażce w Supercopa do Brasil, ale z wyciągniętymi doświadczeniami, Flamengo przygotowuje się do środowego klasyku przeciwko Botafogo, który zostanie rozegrany na stadionie Nilton Santos w ramach w ramach 8. kolejki Campeonato Carioca. W tym pojedynku Paulo Sousa nie powinien mieć do swojej dyspozycji Rodrigo Caio, Thiago Maii i Gustavo Henrique, którzy są w trakcie leczenia kontuzji.