Zatrudnienie Carrascala było zwieńczeniem "dziesięcioletniego pościgu" Boto

Rozmiar tekstu: A A A

Od rozpoczęcia negocjacji do oficjalnego ogłoszenia transferu Jorge Carrascala przez Flamengo minęły dwa miesiące. Wydaje się, że to długo, ale to i tak krótko z perspektywy zainteresowania zawodnika przez dyrektora technicznego Rubro-Negro, José Boto, który obserwował go od dziewięciu lat i próbował sprowadzić do innych klubów, w których pracował. Oczekiwanie w Rio de Janeiro się opłaciło: Kolumbijczyk wybiegnie na boisko w nocy ze środy na czwartek, by zmierzyć się z Racingiem jako jeden z wyróżniających się zawodników brazylijskiej drużyny.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

To właśnie Jorge Carrascal zdobył bramkę dającą Flamengo zwycięstwo 1:0 w pierwszym półfinałowym meczu Copa Libertadores. Teraz Rubro-Negro wystarczy remis na stadionie El Cilindro w Avellanedzie, by zapewnić sobie awans do finału.

Negocjacje z Dynamem Moskwa w sprawie Kolumbijczyka miały swoje wzloty i upadki, ale zakończyły się szczęśliwie również dzięki chęci Jorge Carrascala do gry w Brazylii. Pierwszy kontakt Flamengo w sprawie pozyskania pomocnika miał miejsce na początku czerwca. W lipcu uzgodniono już wszystkie warunki, jednak oficjalne ogłoszenie transferu nastąpiło dopiero na początku sierpnia.

Jorge Carrascal rozpoczął karierę piłkarską w Millonarios, a w 2016 roku przeniósł się do Hiszpanii, by grać w drużynie U-19, a następnie w zespole B Sevilli. To właśnie w tym okresie pomocnik znalazł się na radarze José Boto, który był wówczas szefem działu skautingu Benfiki.

Pobyt obecnego dyrektora Flamengo w Benfice charakteryzował się odkrywaniem nieznanych talentów, którzy pod jego kierownictwem zyskiwali rozgłos i byli sprzedawani za kwoty znacznie przewyższające te, za które zostali sprowadzeni. Jednym z celów José Boto było obserwowanie zawodników z drużyn B czołowych europejskich klubów. W ten sposób w klubie z Portugalii pojawili się między innymi Álex Grimaldo (Barcelona B) i Javi García (Real Madrid B). Jorge Carrascal również znalazł się wówczas na celowniku Portugalczyka.

W 2018 roku José Boto objął dział skautingu Szachtara Donieck. To właśnie wtedy po raz pierwszy spróbował pozyskać Jorge Carrascala, który występował w innym ukraińskim klubie, Karpaty Lwów, dokąd był wypożyczony z Sevilli. Dyrektor wyraził zainteresowanie, jednak wysoka kwota żądana przez Hiszpanów sprawiła, że zrezygnował z transakcji. W 2021 roku nowy trener Szachtara, Roberto De Zerbi, poprosił o sprowadzenie Jorge Carrascala. W tamtym czasie obecny pomocnik Flamengo grał w River Plate. José Boto ponownie próbował negocjować, ale nie udało mu się osiągnąć porozumienia z argentyńskim klubem.

Po dziewięciu latach drogi Jorge Carrascala i José Boto w końcu się skrzyżowały. Ofensywny pomocnik był jednym z nazwisk na liście dyrektora technicznego Flamengo, który doprowadził do transferu po niemal dekadzie starań. I znów nie było to łatwe.

Kolumbijczyk występował w Dynamie Moskwa, które nie chciało go sprzedać. Aby zniechęcić Flamengo, rosyjski klub zażądał 15 milionów euro. Władze Rubro-Negro nalegały, a cena spadła do 12 milionów euro, jednak płatnych od razu. Nie był to model transakcji, jakiego chciał klub z Rio de Janeiro, ponieważ mógłby wysłać zły sygnał na rynek i doprowadzić do wzrostu cen w innych negocjacjach, które były w toku.

W tym czasie Jorge Carrascal przebywał na zgrupowaniu reprezentacji Kolumbii w związku z meczami z Peru i Argentyną w ramach czerwcowego okienka FIFA. Następnie udał się na wakacje, czekając na rozwiązanie kwestii transferu, by nie musieć wracać do Rosji. Zawodnik pomógł wywrzeć presję na Dynamo, ponieważ chciał zostać w Ameryce Południowej. Nie przyniosło to jednak efektu, wobec twardego stanowiska rosyjskiego klubu piłkarz wrócił do Moskwy na przygotowania do nowego sezonu. Mimo to jego myśli były już przy Flamengo.

Negocjacje zakończyły się pomyślnie dopiero wtedy, gdy Dynamo kupiło Rubensa z Atlético Mineiro. Flamengo zgodziło się przekazać płatności Rosjan do Galo w ratach. Rubro-Negro sfinalizowali transfer za 12 milionów euro.

Od momentu przybycia Jorge Carrascal zdobył dwa gole i zaliczył cztery asysty w 12 meczach w koszulce Rubro-Negro. Trener Filipe Luís często go chwali, widząc w nim potencjał, by stał się jednym z idolów Flamengo.

iconautor: MentiX

icon 29.10.2025

icon18:26

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy