Zico komentuje odejście Gabigola

Rozmiar tekstu: A A A

Zico był specjalnym gościem piątkowego programu Redação SporTV i uczestniczył w dyskusji przez cały czas jego trwania. Największy idol w historii Flamengo wypowiedział się na temat odejścia Gabigola oraz skrytykował sposób, w jaki cała sytuacja została przeprowadzona.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Myślę, że wszystko zostało źle poprowadzone. Idol taki jak on nie powinien być traktowany w taki sposób. Wszystko zaczęło być bardzo niejasne, a sytuacje, które się wydarzyły, były niezwiązane z piłką nożną i tym, co dzieje się na boisku. Oczywiście rozumiem, że Flamengo było zaniepokojone sprawą jego zawieszenia, czy wróci, czy zostanie uniewinniony, czy nie. Ale myślę, że cała sprawa nie została odpowiednio rozwiązana. Nie zaufano, że problem można rozwiązać. Przeciągano to, co doprowadziło do tego, co się stało." - stwierdził Zico.

Gabigol pożegnał się z Flamengo w ostatniej kolejce Campeonato Brasileiro, 8 grudnia, podczas remisu 2:2 z Vitórią. W sumie napastnik spędził w klubie z Gávea sześć sezonów.

"Jako kibic i jego przyjaciel, jako ktoś, kogo naprawdę lubię, jestem rozczarowany tym, jak to wszystko się potoczyło. Wszyscy zawodnicy, zwłaszcza ci, którzy osiągają pewien poziom, potrzebują ciągłości. Nieważne, kto to jest, wchodzenie na boisko na ostatnie 15, 20 minut nic nie daje. Gracz jest przyzwyczajony do gry przez cały mecz, do wyczucia rytmu gry i tak dalej. Filipe Luís to zrozumiał i postąpił właściwie. Oczywiście, Gabigol odpowie na to na swój sposób. Zrozumie, że trener ma do niego zaufanie." - dodał.

W trakcie programu Zico mówił także o hołdzie, który zostanie oddany jego byłemu koledze z drużyny, Adílio, podczas 20. edycji Jogo das Estrelas w sobotę na stadionie Maracanã.

"To, co staramy się robić, to oddawać tego typu hołdy podczas naszych meczów. Już mieliśmy takie sytuacje, jak przy (Valdirze) Espinosie czy Carlosie Alberto Torresie, a teraz przyszła kolej na Adílio. Adílio był stałym uczestnikiem Jogo das Estrelas przez wiele lat. Nawet podał piłkę mojemu wnukowi, dzięki czemu strzelił jeden z najpiękniejszych goli w historii tego meczu." - stwierdził.

Adílio był jednym z najbliższych przyjaciół Zico zarówno na boisku, jak i poza nim. Legendarny zawodnik Flamengo, który zmarł w sierpniu w wieku 68 lat, był trzecim najczęściej występującym zawodnikiem w historii Rubro-Negro. Hołd dla niego zostanie oddany w obecności jego żony i dzieci.

"To osoba, która zasługuje na wszelkie hołdy z naszej strony za wszystko, co reprezentował i co zrobił dla piłki nożnej. Był wspaniałym człowiekiem, przykładem dla nas wszystkich. Patrząc na jego życie i trudności, które pokonał, zasługuje na ogromny szacunek. Zajął się swoją rodziną w niezwykły sposób. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, co musiał przejść, aby zostać piłkarzem, z jakimi trudnościami zmagał się na początku swojego życia. Często nie mógł nawet trenować, bo musiał opiekować się młodszym rodzeństwem, gdyż nie miał rodziców. Flamengo zrozumiało to i pozwoliło mu stopniowo się rozwijać."

Jogo das Estrelas, organizowane przez Júniora Coimbrę i prowadzone przez Zico od 2004 roku, w tym roku przekaże część środków na rzecz Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF).

INNE TEMATY

FILIPE LUÍS

"Myślę, że to już było widać, mimo że była to sytuacja, która zaskoczyła wielu i miała miejsce pod koniec ważnych rozgrywek. Pamiętam, że byłem na jednym z meczów, Filipe nie grał, ale później się spotkaliśmy i powiedział: "Jestem już całkowicie gotowy, by zostać trenerem". Już miał to w głowie, więc powiedziałem: "Rób to, idź na całość, bo wiesz, że jesteś kompetentny". Tym bardziej po wywiadzie z Barrocą. Potem zacząłem analizować, jak grał, co robił na boisku. Filipe to lider, niezależnie od sytuacji, jeśli coś jest nie tak, on to powie. Raz do mnie zadzwonił, właściwie to ja do niego, i powiedziałem mu: "Bardzo mi się podoba to, co robisz, traktujesz wszystkich równo, mimo że byli twoimi kolegami z drużyny. Jeśli trzeba zwrócić uwagę, to to robisz. Nie możesz być dla nikogo pobłażliwy. Nie możesz zrezygnować ze swojego autorytetu, musisz kierować się swoimi przekonaniami. Jeśli popełnisz błąd, to ty za to zapłacisz, nie inni ani asystent. Wysłuchaj wszystkich, ale podejmuj własne decyzje"."

iconautor: MentiX

icon 28.12.2024

icon00:07

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: globoesporte.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy